15 lat później
Po śmierci [T.I] zespół się rozpadł , Harry zaczął solową kariere , Niall miał wypadek samochodowy i jeździ teraz na wózku , Liam i Louis założyli rodziny , a ja przez ten czas wychowałem Austina .
Austin ma teraz 15 lat , dzisiaj są jego urodziny a także 15 rocznica śmierci [T.I] .
-Wszystkiego najlepszego Austin! Powiedziałem dając mu prezent urodzinowy .
-Po co ja się urodziłem , przecież przeze mnie mama umarła . Odpowiedział biorąc prezent .
-Co roku mówisz to samo .
-A ty co roku w ten sam dzień zamykasz się w pokoju i płaczesz.
-Ale w tym roku będzie inaczej .
Austin gdy miał 13 lat został solistą i dobrze mu idzie , ma talent po rodzicach . W niecałe dwa lata ma więcej fanek niż One Direction przez 10 lat .
Austin już rok ma dziewczynę o imieniu Zoey , poznali się w jego urodziny na imprezie na Florydzie , Zoey też jest piosenkarką ale należy do zespołu "One Beat" .
Jak co roku Austin zabiera swoich przyjaciół i jadą do U.S.A tym razem wybierają się do New York , a ja pójdę na cmentarz a potem do parku i resztę dnia spędzę w samolocie do Chicago , wybieram się na koncert Harrego i mamy tam zaśpiewać wszyscy (czyli One Direction)
Austin już pojechał , ubrałem czarny płaszcz , czarne rurki i czarne buty . Poszedłem do kwiaciarni kupiłem wielki bukiet czerwonych róż i poszedłem na rób [T.I] zawsze gdy tam byłem płakałem aż potem po jakiś dwóch lub trzech godzinach coś mi mówiło żebym sobie poszedł i tak robiłem , czułem że to [T.I] do mnie mówi . Usiadłem na ławce przy jej grobie , łzy same mi zaczęły lecieć , położyłem kwiaty i zapaliłem znicz , siedziałem tak w rozmyśleniu co by było gdyby , potem spojrzałem na zegarek i miałem godzinę do samolotu .
Wstałem i poszedłem do parku , szedłem ze spuszczoną głową , nawet nie zobaczyłem jak wpadłem na jakąś kobiete , podniosłem głowe a ona się schylała żeby pozbierać jakieś papier , kucnąłem żeby jej pomóc .
-Przepraszam .Powiedziałem do nieznanej mi kobiety .
Kobieta wstała i wtedy zobaczyłem jej twarz
Chciała mnie już wyminąć ale ją zatrzymałem .
-Przepraszam . Powtórzyłem .
-Następnym razem niech pan uważa .
-Jestem Zayn . Poszła sobie , widziałem jak się odwraca i zobaczyłem jak po jej policzku spływa łza , czy ja coś zrobiłem nie tak ?
Spojrzałem na zegarek , miałem pół godziny do wylotu , trzeba się zbierać .


