Świstokliki

poniedziałek, 2 grudnia 2013

15 Lat później , rodział 28

15 lat później
Po śmierci [T.I] zespół się rozpadł , Harry zaczął solową kariere , Niall miał wypadek samochodowy i jeździ teraz na wózku , Liam i Louis założyli rodziny , a ja przez ten czas wychowałem Austina .
Austin ma teraz 15 lat , dzisiaj są jego urodziny a także 15 rocznica śmierci [T.I] .

-Wszystkiego najlepszego Austin! Powiedziałem dając mu prezent urodzinowy .
-Po co ja się urodziłem , przecież przeze mnie mama umarła . Odpowiedział biorąc prezent .
-Co roku mówisz to samo .
-A ty co roku w ten sam dzień zamykasz się w pokoju i płaczesz.
-Ale w tym roku będzie inaczej .
Austin gdy miał 13 lat został solistą i dobrze mu idzie , ma talent po rodzicach . W niecałe dwa lata ma więcej fanek niż One Direction przez 10 lat .
Austin już rok ma dziewczynę o imieniu Zoey , poznali się w jego urodziny na imprezie na Florydzie , Zoey też jest piosenkarką ale należy do zespołu "One Beat" .

Jak co roku Austin zabiera swoich przyjaciół i jadą do U.S.A tym razem wybierają się do New York , a ja pójdę na cmentarz a potem do parku i resztę dnia spędzę w samolocie do Chicago , wybieram się na koncert Harrego i mamy tam zaśpiewać wszyscy (czyli One Direction)

Austin już pojechał , ubrałem czarny płaszcz , czarne rurki i czarne buty . Poszedłem do kwiaciarni kupiłem wielki bukiet czerwonych róż i poszedłem na rób [T.I] zawsze gdy tam byłem płakałem aż potem po jakiś dwóch lub trzech godzinach coś mi mówiło żebym sobie poszedł i tak robiłem , czułem że to [T.I] do mnie mówi . Usiadłem na ławce przy jej grobie , łzy same mi zaczęły lecieć , położyłem kwiaty i zapaliłem znicz , siedziałem tak w rozmyśleniu co by było gdyby , potem spojrzałem na zegarek i miałem godzinę do samolotu .
Wstałem i poszedłem do parku , szedłem ze spuszczoną głową , nawet nie zobaczyłem jak wpadłem na jakąś kobiete , podniosłem głowe a ona się schylała żeby pozbierać jakieś papier , kucnąłem żeby jej pomóc .
-Przepraszam .Powiedziałem do nieznanej mi kobiety .
Kobieta wstała i wtedy zobaczyłem jej twarz
Chciała mnie już wyminąć ale ją zatrzymałem .
-Przepraszam . Powtórzyłem .
-Następnym razem niech pan uważa .
-Jestem Zayn . Poszła sobie , widziałem jak się odwraca i zobaczyłem jak po jej policzku spływa łza , czy ja coś zrobiłem nie tak ?
Spojrzałem na zegarek , miałem pół godziny do wylotu , trzeba się zbierać .

poniedziałek, 4 listopada 2013

WIADOMOŚĆ :)

Tak chciałam tylko dodać że to nie koniec tego bloga , wiem że główna bohaterka umarła ale będzie ciąg dalszy :D

niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 27 "STORY OF MY LIFE" :( THE END

*Oczami Zayna*
Siedziałem przed salą operacyjną bo nie chcieli mnie tam wpuścić .
Mijały kolejne godzimy , chłopaki siedzieli razem ze mną .
 *Oczami [T.I]*
-To chłopczyk . Usłyszałam .
Czułam jak pielęgniarka daje mi coś małego na ręce , popatrzałam zmęczonymi oczami na ręce , leżał na nich malutki Austin.
-Austin. Wychrypiałam . Chłopczyk schował swoją twarz w moją koszulę.
-Jesteś taki piękny , kocham cie . Tyle dało mi się powiedzieć , i pocałować go w czoło, Austin spojrzał na mnie swoimi dużymi brązowymi oczami , jakby chciał powiedzieć " Mamo nie umieraj " Łza mi spłynęła po oku , zamknęłam oczy i moje serce przestało bić .
*Oczami Zayna*
Pielęgniarka wyszła na korytarz i trzymała coś małego na rękach .
-Gratuluję ma pan synka. Podała mi Autina , był taki piękny .
Kobieta wzięła ode mnie mojego synka .
-Lepiej ja go teraz wezmę , i niech pan przeczyta ten list , ale lepiej niech pan usiądzie.
Usiadłem a kobieta podała mi list .

"Drogi Zaynie
Jeśli czytasz ten list to nasz mały Austin jest na świecie , ale niestety ja już nie.
Jak to lekarz powiedział mój organizm jest za słaby i są małe szanse że przeżyję .
Błagam dbaj o naszego synka , to nasz mały skarb , wiem że będziesz rozpaczać 
że nie mogę go wychowywać razem z tobą , ale to tak miało właśnie być będę na
ciebie czekać tam na górze , i nie rób żadnych głupot , opowiedz Austinowi jaka
była jego mama , i zawsze mu powtarzaj że go kocham i zawsze będę go kochała 
i że patrze na niego z góry . Zayn chciałam ci powiedzieć ale nie wiedziałam jak ,
przepraszam , bardzo cie kocham , nie chciałam umierać ale tak wyszło nic nie
mogłam zrobić , to nie twoja wina , to nie wina Autina , to moja wina i to tylko 
moja . Przepraszam .
Kocham cię pamiętaj , Austina też kocham 
Nie zapomnijcie o mnie. "
Gdy to przeczytałem łzy mi same leciały , Harry Wyrwał mi list z ręki i sam przeczytał potem reszta przeczytała.
Byłem załamany to nie może być prawda , to niemożliwe . 
-ONA NIE ŻYJE , DLACZEGO ? TO MOJA WINA , TO JA CHCIAŁEM DZIECKO , TO PRZEZEMNIE [T.I] UMARŁA .
 
Nie obwiniaj się , to nie twoja wina . Usłyszałem ciche słowa w mojej głowie . 
 



Włącz to , tak się czuł Zayn w tej chwili :(


 LOVE FOREVER
THE END

26 "HAPPY!"

-Jestem w ciąży! Powiedziałam do Zayna
-O boże jak się ciesze . Powiedział radośnie podnosząc mnie do góry .
-Byłaś u ginekologa?
-Byłam . Powiedziałam z uśmiechem na twarzy,
-To teraz trzeba powiedzieć chłopakom i rodzicom .
-Chłopakom to jeszcze można powiedzieć ale rodzicom .
-Boisz się im powiedzieć .
-Trochę.
-Przecież będę przy tobie .
-Wiem . Pocałował mnie czule.
-Kocham was.
-Was? Spytałam zdziwniona
-Ciebie i naszego synka.
-Skąd wiesz że to będzie synek .
-Bo wiem , sama się przekonasz.
Bałam się powiedzieć rodzicom , chłopakom też ale nie było tak źle jak myślałam .
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

*9 miesięcy później , tydzień do porodu*
Leżałam z Zayn'em na kanapie w naszym domu i wymyślaliśmy imię dla dziecka .
-Jeśli to chłopczyk to Edward a jak dziewczynka to Bella. Oznajmiłam.
-Edward Cullen i Bella Swan?
-Bella Cullen. Poprawiłam.
-Nie no to może Harry i Hermiona . Zaśmiał się .
-Żartujesz sobie ze mnie .
-Wybierz jakieś imię ale nie z filmu .
-Ale w filmach są najlepsze imiona.
-Jak nazwiesz naszego synka Edward to będą się z niego śmiać w szkole.
-Masz rację.
-No widzisz.
-To może jak dziewczynka to Clarissa.
-Bardzo ładne imię , a dla chłopczyka?
-Austin.
-Świetnie!
-Ale dziewczynka będzie na drugie miała Zennie ,
-A chłopczyk [Tutaj wstaw swoję imię w roli męskiej]
Uśmiechnęłam się do Zayna a on do mnie .
-To już niedługo . Oznajmiłam.
-Tydzień ale może być wcześniej.
-Boję się.
-Będę cały czas przy tobie.
-Mam nadzieję .
.
.
.
.
.
.
.

*2 dni przed porodem*
Sprzątałam właśnie salon gdy nagle zrobiło mi się słabo , siadłam na kanapę , w tym samym momencie Zayn wszedł do domu.
-Kochanie co się stało.
-Słabo mi .
-Chodź jedziemy do szpitala.
Podróż nie byłą długa , Zayn był strasznie zdenerwonany i szybko jechał .
*W szpitalu po wszystkich badaniach i wgl*
Zayn był za drzwiami mojej sali w której leżałam, właśnie wszedł lekarz.
-Mam dla pani złą wiadomości i dobrą którą najpierw?
-Dobrą.
-Pani synek jest cały i zdrowy szykuję się do wyjścia na świat.
Zayn jednak miał racje że to będzie chłopczyk , mój mały Austin odruchowo położyłam rękę na brzuchu.
-A zła?
-Może pani nie przeżyć porodu.
-A cesarka?
-Jest jeszcze bardziej niebezpieczna , pani organizm jest teraz za słaby a dziecko niedługo wyjdzie na świat.
-Są jakieś szanse że przeżyję ?
-Niewielkie .
-Aha dziękuje. Miałam łzy w oczach , teraz chciałam zostać sama .
-Zawołać pani partnera ?
-Nie teraz muszę zostać sama .
-Powiedzieć mu ?
-Nie , sama to zrobię . Nie miałam takiego zamiaru , nie powiem mu , napiszę list i po porodzie poproszę żeby ktoś mu go wręczył .
Gdy lekarz odszedł rozryczałam się jak małe dziecko .
Wzięłam kartkę i długopis z szafki nocnej.

Drogi Zaynie
Jeśli czytasz ten list to nasz mały Austin jest na świecie , ale niestety ja już nie.
Jak to lekarz powiedział mój organizm jest za słaby i są małe szanse że przeżyję .
Błagam dbaj o naszego synka , to nasz mały skarb , wiem że będziesz rozpaczać 
że nie mogę go wychowywać razem z tobą , ale to tak miało właśnie być będę na
ciebie czekać tam na górze , i nie rób żadnych głupot , opowiedz Austinowi jaka
była jego mama , i zawsze mu powtarzaj że go kocham i zawsze będę go kochała 
i że patrze na niego z góry . Zayn chciałam ci powiedzieć ale nie wiedziałam jak ,
przepraszam , bardzo cie kocham , nie chciałam umierać ale tak wyszło nic nie
mogłam zrobić , to nie twoja wina , to nie wina Autina , to moja wina i to tylko 
moja . Przepraszam .
Kocham cię pamiętaj , Austina też kocham 
Nie zapomnijcie o mnie. 



Gdy to pisałam łzy same mi leciały .Brzuch zaczął mnie okropnie boleć . Do sali wszedł lekarz.
-Jak sie pani czuję ? 
-Dobrze że pan przyszedł , może pan to dać po porodzie mojemu chłopakowi ? 
-Oczywiście.
-Brzuch mnie zaczął boleć . 
-Wody pani odeszły , poród się zaczyna . 
Lekarz zawołał dwie pielęgniarki które zawiozły mnie na odział . 

niedziela, 13 października 2013

:D

Przepraszam że mnie tak długo nie było , nowy rozdział już piszę więc czekajcie :D

środa, 4 września 2013

:)

Muszę zawiesić bloga ;c
zarpaszam 1 Października 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział 24 "14 February"

Przepraszam że tak dawno nic nie pisałam , ale byłam w szpitalu przez tydzień , tak bardzo was przepraszam , teraz postaram się to nadrobić.
______________________________________________________________________________

Zbliżał się 14 Luty Walentynki , a ja nie miałam pojęcia co kupić Zayn'owi .
Nadszedł ten dzień , a ja nadal nic dla niego nie miałam.
Wstałam gdzieś tak o 10:30 , zeszłam na dół , czułam zapach naleśników , na dole zastałam Zayna robiącego naleśniki .
-Cześć . Powiedziałam , pocałowałam go w polik , i poszłam zrobić sobie kawę .
-Coś widzę że moja księżniczka nie ma humoru w dzień świętego walentego .
-Wstałam lewą nogą.
-Ale humor ci się poprawi jak dostaniesz prezent ode mnie . Uśmiechnął się pokazując swoje białe zęby.
-Właśnie Zayn a ty co byś chciał dostać ?
-Wiesz .. nie wiem czy ty ..
-Wal .
-Ale na ucho .
Zayn przysunął się do mojego ucha i szepnął "Chcę mieć z tobą dziecko"
Stałam jak porażona .
-Zayn na serio ?
-Tak.
-Ja też , tylko nie wiedziałam jak ci to powiedzieć .
-Teraz jedz naleśniki z nuttelą.
-Ale ty ze mną.
-Co sobie pani zażyczy .
Jedliśmy naleśniki , śmialiśmy się z byle czego .
Po śniadaniu poszłam się ubrać , Zayn powiedział że musi coś załatwić , a ja pojechałam do chłopaków .
-Co Zayn już wybył z domu ? Spytał Harry gdy weszłam do ich wspólnego salonu .
-Tak a co ?
-Czy ja coś mówię . Wszyscy zaczęli się śmiać .
Siedziałam u nich ponad 3 godziny .
Siedziałam i się nudziłam , po tych 3 godzinach dostałam sms-a od Zayna "Przyjedz do domu xoxo"
Tak zrobiłam , poprosiłam Hazze żeby mnie podwiózł .
Pod domem stało auto myślałam że ktoś do nas przyjechał , ale z tego auto wyszedł Zayn .
-Wszystkiego najlepszego z okazji dnia świętego walentego. Podszedł do mnie wziął mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
-To dla ciebie.
-Co?
-Auto.
-Ale Zayn to jest za drogi prez...
-Jesteś warta każdej ceny.
-Dziękuje. Zaczęliśmy się całować .
Oderwałam się od Zayna i pociągnęłam go na górę .
Dalej to już możecie się sami domyśleć



sobota, 13 lipca 2013

Rozdział 23 "Don't Let Me Go"

Sorki że tak długo ale czasu nie miałam ;D . Widzicie chyba że blog się troszkę zmienił mam nadzieję że podoba wam się ten szablon ;D
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rano obudził mnie dźwięk mojego telefonu , zobaczyłam na wyświetlacz , Harry dzwoni , odebrałam.
-Halo . Powiedziałam zaspanym głosem .
-[T.I] mam super pomysł , zaśpiewasz ze mną moją piosenkę ?
-Napisałeś piosenkę ?
-Tak , Don't Let Me Go .
-Przyjdź do mnie pokażesz mi ją .
-Dobra , już idę. Powiedział Hazz i się rozłączył .
Nie minęło pięć sekund a już ktoś zapukał , otworzyłam drzwi , w drzwiach stał Harry.
-Wiesz która jest godzina? Spytałam go .
-Ta ...... czwarta trzydzieści .
-No właśnie , nie za wcześnie?
-Nigdy nie jest za wcześnie. Powiedział i wszedł do środka , usiadł z gitarą na fotelu , i zaczął grać .
(Grał właśnie tak samo i śpiewał) , podał mi kartkę żebym ja też śpiewała .
.
.
.
.
Tydzień później ta piosenka była na pierwszym miejscu top listy miesiąca w kraju potem w Polsce , Francji itd , Niektórzy chcieli żebyśmy z Hazzą nagrali jeszcze więcej piosenek i żebyśmy wyjechali na tournee .
No ale Harry ma trasę z 1D a ja z [T.P] , więc może innym razem .














------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wybaczcie nie mam weny ;c prowadzę też innego bloga z opowiadaniami o Hogrwarcie i to dlatego nie mam pomysłów na ten blog ;// wymyślę coś i oczywiście dodam 

czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział 22 "Will be fine"

Przypominam że rozdziały na tym blogu piszę tylko do 69 , i tu na pasku jest ankieta z kim ma być następny blog widzę że jeden głos na Harrego ale jak będziecie głosować to się może zmienić.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

*Oczami [T.I]*
Obudziłam się w jasnym pokoju  , białe ściany nie one nie były białe one były przezroczyste jak szklane drzwi , spojrzałam w prawo w lewo i jeszcze raz w lewo zobaczyłam Zayna który z kimś rozmawiał , łzy mi poleciały gdy zobaczyłam go całego i zdrowego , wtedy wszedł lekarz .
-Dzień dobry , chciałem tylko panią powiadomić że jutro pani może wyjść .
-A co z nim? Spytałam lekarza pokazując głową na Zayna.
-Trzy dni temu miał poważną operacje , ale myślę że jeszcze dzisiaj wyjdzie.
-To kiedy zdarzył się ten wypadek.
-Trzy dni temu.
-Ile ja spałam.
-Trzy dni. Powiedział lekarz i wyszedł.
.
.
.
.
*Rok później*
Wypadek który zdarzył się rok temu został tylko w pamięci.
Z Zaynem kupiliśmy nowy dom , moi rodzice wyprowadzili się do Francji , a [T.P] wyprowadziła się do Nilla , widzę się z nią codziennie . Z Zaynem kupiliśmy psa suczkę nazwaliśmy ją Bella , teraz Bella jest dziewczyną Lokiego . Właśnie leże na łóżku i przeglądam na google plotki o mnie.
"[T.I] [T.N] teraz najpopularniejsza osoba w show biznesie , nagrała tyle piosenek i każda z nich została hitem , wygrała tyle nagród , i jeszcze ma wspaniałego chłopaka który ją w tym wszystkim wspiera . Czy [T.I] zostanie królową muzyku 21 wieku ?" Nie wiedziałam że ludzie mnie tak postrzegają jako wielką gwiazdę muzyki pop ja po prostu robię to co kocham ."Czy [T.I] i Zayn się pobiorą , są już razem ponad 1 rok czy powinni się ustatkować i pomyśleć o dzieciach "  Haha trochę za wcześnie na to .
-Co robisz. Spytał Zayn wchodząc do pokoju.
-Przeglądam plotki o nas , nie wiedziałam że jestem w ciąży. Pokazałam mu bloga z plotkami.
-Haha , czego ludzie nie wymyślą. Bella ! idziemy na dworek .
Bella przybiegła do Zayna trzymając w pysku smycz. Zayn wyszedł a ja poszłam wsiąść prysznic
Potem weszłam jeszcze na twitera odpowiedziałam paru fankom , i na życzenie jednej fanki zrobiłam twicama. Za tydzień Zayn miał ruszyć w trasę koncertową i ja też w tym samym czasie tylko że moja trasa będzie tylko po Europie z trasa 1D po całym świecie , zależało mi żeby 1D zagrało w Polsce , ja z [T.P] też miałyśmy tam zagrać , już nie mogłyśmy się doczekać .
.
.
.
.
.
.
.
.

Dzień wylotu do Francji tam się rozpoczyna trasa nasza z [T.P] i 1D.

Lecieliśmy samolotem już ponad godzinę , właśnie mieliśmy lądować . Przy bramkach stało mnóstwo fanek krzyczeli "DIRECTIONERS" i "ONE DIRECTION" jeden fan nawet krzynkął "[T.I] MARRY ME" to było naprawdę przezabawne , pojechaliśmy do hotelu , a ja od razu poszłam spać .

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochani przepraszam że tak długo tego nie dodawałam ale mam kare znaczy miałam.

sobota, 8 czerwca 2013

Rozdział 21 "I have to be strong"

Kochani najpierw słuchajcie , rozdziały o Zaynie i [T.I] piszę do 69 rozdziału potem zakładam nowego bloga o nowych bohaterach , podam wam link jak dojdziemy do 69 rozdziału , Hmmm chyba ktoś czyta tego bloga , ale ten ktoś nie chce pozostawić po sobie komentarza , sumtam z tego powodu ,  tak o tobie mówię ty przed komputerem ;D . Niedługo dam wam próbkę tego nowego bloga oczywiście jeszcze go nie założyłam ale uprzedzam xd miłego czytania i proszę o komentarz , czy wam się podoba. A zapomniałabym tu w rogu powinna być ankieta z kim chcecie następnego bloga głosujcie bo nie wiem o kim mam pisać.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


On upadł na ziemię ale szybko wstał , usiadł na mnie i chciał mi zdjąć bluzkę ale się szarpałam i dał sobie spokój.
-Nie dziś to jutro , jeśli będziesz się wyrywać nigdy cię nie puszczę.
Odetchnęłam z ulgą że mnie zostawił , miałam pomysł na ucieczkę ale nie wiedziałam  czy się uda.

*Oczami Zayna*
Byłem załamany nie spałem nie jadłem jeździłem po Londynie i nie tylko.
Usłyszałem mój telefon , szybko się zatrzymałem na poboczu , dostałem sms-a od nieznanego numeru.
 Niech policja namierzy ten telefon , nic mi nie jest nic narazie mi nie zrobił.
Szybko pojechałem na policje , gadałem jak najęty , policja szybko namierzyła ten telefon ,
Należał on do Ryana Kanderskiego przestępca poszukiwany za osiem gwałtów i sześć kradzieży.
Jak usłyszałem słowo gwałt szybko wyszedłem z komisariatu i wsiadłem do auta , jechałem do niego , nagle jakaś dziewczyna wyleciała z jakiegoś domu przypominała mi [T.I] szybko skręciłem żeby jej nie przejechać , moje auto zrobiło obrót o 360 stopni uderzyłem głową o kierownicę .

*W tym samym czasie jak Zayn jeszcze nie dostał sms-a , oczami [T.I]*
On gdzieś poszedł a ja uwolniłam się z kajdanek szybko podeszłam do stołu po jego telefon i napisałam do Zayna sms-a , usłyszałam jakieś odgłosy szybko wysłałam tego sms-a , po chwili przypomniałam sobie że zapomniałam się podpisać , ale napewno będzie wiedział o co chodzi , zajrzałam za drzwi czy ktoś tu jest , droga wolna pomyślałam , szybko pobiegłam do drzwi i wybiegłam na ulice jakieś auto jechało , szybko skręciło i w tym momencie widziałam jak ktoś w tym aucie umiera od takiego czegoś raczej nie przeżyję , auto zrobiło obrót w powietrzu i spadło na dach gdy leżało na ziemi podbiegłam do kierowcy , tym poszkodowanym kierowcą okazał się Zayn , łzy momentalnie leciały mi ciurkiem bez opamiętania .
-Zayn ! Zayn ! ŻYJESZ ? SŁYSZYSZ MNIE BŁAGAM POWIEDZ COŚ , NIE RÓB MI TEGO. Krzyczałam do niego .
-Kocham cię . Powiedział bezsilnym i cichym głosem.
-TO NIE KONIEC ROZUMIESZ URATUJĘ CIĘ , TYLKO NIE ODCHODZ.
Szybko sięgnęłam do jego spodni po telefon , na szczęście był cały , zadzwoniłam po karetkę , szybko przyjechała i pojechał do szpitala , ja musiałam uciekać , gdy przyjechała karetka on właśnie wyszedł z domu  mnie szukać , uciekłam w jakieś pole , chyba go zgubiłam , usiadłam na mokrej ziemi i zaczęłam płakać , potem się położyłam i zasnęłam . Spałam jakieś osiem godzin , rano wstałam cała brudna , dopiero po chwili przypomniałam sobie co się stało wczoraj znów zaczęłam ryczeć i tak siedziałam dwie godziny i płakałam potem wstałam i poszłam prosto przed siebie , strasznie mnie oczy bolały i nogi , ta łąka nie miała końca , szłam i szłam i szłam aż zobaczyłam drogę zaczęłam biec ale koło drogi upadłam i już nie wstałam.

*Oczami Zayna*
Obudziłem się  w szpitalu , szpitalne światło raniło moje oczy , nagle wstałem i krzyknąłem [T.I] na cały szpitalny pokój.
-Jest tu. Powiedział Liam wstając z fotela niedaleko mojego łóżka.
-Gdzie? Spytałem.
-Tam. Powiedział i pokazał na ścianie po mojej prawej , nie było ścian zamiast nich były szyby wszystko było widać , w pokoju obok leżała moja [T.I] słaba i wycieńczona , chciałem wstać ale Liam mnie powstrzymał.
-Nie możesz wstawać , niedługo się z nią zobaczysz.
 

wtorek, 4 czerwca 2013

Rozdział 20 "First argument: c"

Coś mało osób wchodzi na mojego bloga :c szkoda , ale poprawię się zacznę pisać regularnie ;D

Siedzieliśmy w nandos do puki nie zamknęli , potem pojechaliśmy do jakieś knajpki nawet nie wiem czy była ona w Londynie . Gdy weszliśmy do środka pomyślałam że to był zły pomysł.
-Zayn ..  Nie dał mi dokończyć.
-Wyluzuj jest spoko.
Spoko spoko?  czy on ze mnie kpi , wszędzie roiło się od pijaków i gwałcicieli . Siedliśmy przy stoliku , podeszła do nas śliczna młoda kelnerka za śliczna .
-Co podać. Chłopakom aż ślinka leciała.
-Osiem piw. Powiedział Harry.
-Siedem. Poprawiłam.
-Czemu nie pijesz. Spytał Louis.
-Bo nie.
-Foch? Spytał Zayn.
-Nie. Powiedziałam i wstałam.
-Gdzie idziesz. Krzyknął za mną.
-Do toalety. Szłam szybkim krokiem i widziałam jak jakiś zboczeniec się na mnie patrzy.
Weszłam do toalety , podeszłam do odkręciłam kran i umyłam twarz , usłyszałam jak drzwi się otwierałam , w duchu pomyślałam " wytrzymam tyle ile trzeba" i odwróciłam się , wiedziałam że to nie był dobry pomysł.
Strasznie blisko mnie stał ten koleś co się na mnie patrzył , nagle zasłonił mi twarz wkradając mi na głowę worek , zaczęłam krzyczeć ale zakrył mi usta , wyszliśmy tylnym wyjściem i on wepchnął mnie do jakiegoś samochodu i ruszył , najgorsze w tym wszystkim jest to że nie mogłam się ruchać , on zrobi ze mną co chce ,  Zayn nic narazie nie wiedział i nie wiadomo czy mnie znajdzie , zaczęłam ryczeć ale musiałam się wziąć w garść nie dam sobą pomiatać , ani nie dam się yyyhh ta myśl nie mogła mi przejść przez myśli , nie tam się zgwałcić.

*Oczami Zayna*
[T.I] poszła godzinę temu do wc zacząłem się martwić , wstałem i poszedłem do damskiej toalety , na szczęście nikogo tu nie było.
-Czekaj. Powiedziałem sam do siebie. Nikogo tu nie było ojej [T.I] też tu nie ma . Pobiegłem do chłopaków .
-[T.I] jej nie ma w toalecie.
-Poszła sobie? Powiedział Liam.
-Wątpię. Powiedziała El.
-Ona taka nie jest powiedziałaby. Dokończyła Dan.
Nagle mnie olśniło wyjąłem telefon z kieszeni i do niej zadzwoniłem , nagle usłyszałem melodie.
Jej telefon leżał pod pustym stolikiem gdzie siedział ten obrzydliwy typ co się cały czas na nią gapił , wziąłem jej telefon i wsadziłem do drugiej kieszeni.
-Jedziemy jej szukać. Wszyscy wstali ustaliliśmy gdzie każdy ma jechać jej szukać .
Odjechałem z piskiem opon.

*Oczami [T.I] *
Obudziłam się u jasnym pomieszczeniu przykuta do łóżka na szczęście miałam na sobie ubranie.
-Witam słoneczko. Usłyszałam męski głos.
-WYPUŚĆ MNIE DO CHOLERY!
-Dlaczego miałbym to zrobić?
-ZAYN DA CI TYLE KASY ILE CHCESZ ALE WYPUŚĆ MNIE!
-Kochanie ja chcem się zabawić a potem puszczę cię wolno no bo po co mi ta sama zabawka to tej samej zabawy drugi raz , ja wolę zmieniać swoje zabawki.
-DZIWIE SIĘ ŻE JESZCZE CIĘ NIE ZŁAPALI , PO CO TO ROBISZ.
-Robię to dla własnej przyjemności kochanie. Wstał z krzesła i usiadł na łóżku .
-JA SIĘ NIE DAM. Powiedziałam i go kopnęłam.


Podoba się 1 kom będzie?

czwartek, 23 maja 2013

♥ Zdjęcie promujące mój blog ♥


Rozdział 19 "Only now I saw that Zayn is .. is beautiful"

Zmieniłam też nazwę bloga , na DO YOU LOVE ME? ;D.

Zayn wyszedł z domu , powiedział że zaraz będzie idzie coś załatwić.
A ja na moim iphone weszłam na google grafika i wpisałam Zayn Malik tak z ciekawości.
Wyskoczyło mi bardzo dużo zdjęć , nawet nie wiedziałam że Zayn ich tyle ma. Znalazłam jedno takie zdjęcie które ustawiłam sobie na tapetę.


Było tak śliczne że nie mogłam się powstrzymać , ściągnęłam jeszcze inne jego zdjęcia.

Zayn przyjechał do domu ,  a ja zbiegłam na dół i rzuciłam się na niego , tak że cała wisiałam na nim , nogami zaczepiłam na jego biodrach. On się zaśmiał.
-Aż tak za mną tęskniłaś . Powiedział kładąc torby z zakupami na podłogę , a potem złapał mnie za talię i zaczął mną kręcić.
-HAHAHA , dobra ogar.
-Nie . I złapał mnie na barana i biegał tak po domu.
-Mogę się iść ubrać?
-Nie.
-Czemu.
-Jak dasz mi buzi.
-Ok. On postawił mnie na ziemi a ja wpiłam się w jego usta , on oczywiście odwzajemnił pocałunek jeszcze bardziej.

Poszłam na górę i ubrałam się , zeszłam na dół gdy Zayn wyciągał zakupy.
-Co kupiłeś ciekawego?
-Hmm.. Nutellę warzywka i coś innego.
-Co dzisiaj robimy.
-Ja idę na próbę i z tobą do restauracji a ty?
-Z tobą na próbę i do restauracji.
-Ok.
-O której idziemy.
-Zaraz.


Potem poszliśmy na próbę , przywitałam się z chłopakami .
Śpiewali wszystkie piosenki z płyty Take Me Home i jeszcze coś innego.


Po godzinie próba się skończyła.
-I jak podobało się?
-Tak i to bardzo.
-A teraz idziemy z chłopakami do nandos.
-Mieliśmy iść do restauracji.
-Nandos to restauracja.
-I idziemy z Eleanor. Krzyknął Louis.
-I danielle. Powiedział Liam.
-Chociaż nie będę sama o płci żeńskiej.

Pojechaliśmy Samochodem wszyscy osobno swoim autem.
W nandos już czekały el i dan , przywitałam się z nimi.
Niall zamówił dużo jedzenia my z el i dan zamówiłyśmy najmniej.


Siedzieliśmy tak śmialiśmy się i gadaliśmy.
Wyjęłam telefon Zayna z jego kieszeni , odblokowałam go i zobaczyłam mnie na tapecie.
-Ładna tapeta.
-Tak bardzo ale ja mam ładniejszą. Powiedziałam i pokazałam mu moją tapetę.
-FUUUUU , usuń.
-Jak usuniesz swoją.
-Nie.
-To ja też nie usunę.  
-Dobra.
-Dobra.

środa, 22 maja 2013

Zmiany ;D

Hey , chyba sami widzicie że na moim blogu są zmiany , uważam że ten blog teraz wygląda lepiej , mam nadzieję że się podoba :)

Rozdział 18 "I love you very much. Thank you that you were with me, but this time moving out."

-To co impreza . Krzyknął Harry gdy weszliśmy z Malikiem do domu. Było bardzo dużo ludzi którzy tańczyli śmiali się i pili. Malik pociągnął mnie na środek salonu tańczyć.
-Nie umiem tańczyć. Powiedział.
-Umiesz. I zaczął mną kręcić w każdą stronę. I tak dwie godziny przetańczyliśmy , potem pogadaliśmy posiedzieliśmy i było grubo po pierwszej , i dopiero zauważyłaś że nie ma z wami [T.P].
-Gdzie [T.P]?
-Poszła z Nillem na górę.
-Poszła na górę z Nillem. Powiedział Liam.
-Nie wnikam co się tam dzieję . Powiedział pijany Harry,
-Ja też. Odpowiedziałam.
Zaczęliśmy się śmiać.


-Zayn.
-Hmm?
-Idziemy do domu?
-Oczywiście.
-CHŁOPAKI! krzyknął do wszystkich ale tylko trzeźwy Liam usłyszał.
-Liam my idziemy , poradzisz sobie?
-Tak jak zawsze. Liam się uśmiechnął.


W domu szybko wskoczyłam do łóżka , ściągając przy tym ubrania , zostałam w samej bieliźnie.
Zayn był w samych bokserkach , szybko dołączył do mnie .
Jechał delikatnie palcem po moim boku , i szeptał mi coś do ucha usłyszałam tylko.
-Masz piękne ciało . A potem zasnęłam

Rano obudziło mnie poranne słońce , pomyślałam że zapowiada się fajny dzień.
-Hej słonko. Zayn siedział ubrany na łóżku z tacą ze śniadaniem.
Wstałam niechętnie.
-To dla mnie?
-Tak.
-Jakieś plany na dziś.
-Może .
-Hahaha , takk czy nie.
-Tag.

niedziela, 19 maja 2013

Rozdział 17 "YEAHHH!"

Siedziałam na kolanach Zayna i oglądaliśmy telewizję na kanapie.
-Mam nadzieję że zajmiesz pierwsze miejsce. Cmoknął mnie w usta.
-Taaa.. Mi nie zależy na wygranej , tylko dobrej zabawie.
Zayn cicho się zaśmiał.
-Co?
-Nic , po finałach jest wielka impreza.
-Co ? Czemu dopiero teraz mi to mówisz.
-Bo mi kazali.
-Kto?
-Ja nic więcej nie mogę powiedzieć.
-Ok , ale i tak się dowiem.
-Wiem , wiem.
-Hmm.... Może przedstawię cię dziś moim rodzicom.
-Jak chcesz. Uśmiechnął się.
-Czyli nie.
-Czemu?
-Bo nie chcesz.
-Kochanie mi to obojętne czy teraz czy na naszym ślubie.
-Z kąt wiesz że będziemy brać ślub.
-Jestem wróżbitą.
-Wróżbita Zayn hahahaha. Śmialiśmy się.
Ktoś zapukał do drzwi.
-Idz do toalety. Powiedziałam do Zayna.
-Czemu? Pocałowałam go i popchnęłam w stronę toalety.
Otworzyłam drzwi w progu stała moja mama.
-Cześć kochanie.
-Hej. Kobieta przytuliła mnie.
-Jak to szybko zleciało.
-Co?
-Dopiero co szłaś z [T.P] do x-factor a dzisiaj już finały i mam nadzieje że wygracie , jaką piosenkę śpiewacie.
-One Way Or Another.
-Już po finałach się znów wprowadzacie.
-Hmm.. mamo ja chcę się wyprowadzić.
-Co? ty jesteś jeszcze dzieckiem , gdzie pójdziesz?
-Mam 18 lat jestem pełnoletnia , do...
-Sama nie wiesz gdzie pójdziesz.
-Wiem.
-To powiedz. Nagle z toalety wyszedł Zayn.
-Do mnie , u mnie zamieszka.
-A kim ty do cholery jesteś.
-Nazywam się Zayn Malik i....
-Jest moim chłopakiem . Dokończyłam.
-I nie zabronisz mi się z nim spotykać.
-Nie mam takie zamiaru.
-Coś z tobą nie tak mamo.
-Nie wszystko dobrze zrozumiałam że dorosłaś , nie przeszkadzam wam trzymam kciuki kochanie.
-Dziękuję . Przytuliłam ją.
-Do widzenia.
-Narazie , gołąbeczki.
Wyszła , a my znów usiedliśmy na kanapie.
-Twoja mama mnie chyba polubiła.
-Chyba ,  teraz czas na twoją.
-Z tym nie będzie problemu/
Uśmiechnęłam się. Znów ktoś zapukał do drzwi , to był statysta.
-Pani.[T.N] pani stylista mówi żeby pani założyła sukienkę która jest w szafie.
-Dobrze , dziękuję za wiadomość. Krzyknęłam.
Otworzyłam szafę za tam wisiała Prześliczna czerwona sukienka.
-Jaka śliczna.
-Widzę. Powiedział Zayn i przytulił mnie od tyłu.
-Pomóc ci ją ubrać.
-Zayn ty zboczuchu . Odwróciłam się do niego i pocałowałam.
-Ale jak chcesz. Podniosłam ręce do góry a Zayn ściągnął moją bluzkę , potem ściłąnełam spodnie a Mulat mnie przytulił.
-Masz piękne ciało.
-Haha. Zaśmiałam się. Ubrałam sukienkę .
-I jak. Spytałam Malika.
-Brak słów.
Kolejny statysta zapukał w drzwi i krzyknął .
-5 minut.
Ubrałam czerwone baleriny , i chciałam już wychodzić.
-Idziesz? Spytałam Zayna.
-Zaraz , idź do [T.P] zaraz się spotkamy.
-Ok. Wyszłam i ruszyłam za kulisy . Za kulisami spotkałam [T.P]. [T.P] miała na sobie Śliczną sukienkę.
-Matko , jak ty ślicznie wyglądasz. Powiedziałam do [T.P].
-Ty też. Przytuliłam się do niej.
-Jesteś gotowa.
-Tak.
Podali nam mikrofony.
-Gdzie Zayn?
-Nie wiem powiedział że dojdzie , a Niall?
-To samo.
-Oni coś knują .
-Za 20 minut wchodzicie na scenę. Powiedział statysta.
-Jesteśmy ostatnie? Spytałam.
-Tak.
Usiadłyśmy na głośnikach za kulisami.
*17 minut później*
-Wchodzicie za 3 minuty , idźcie już na scenę.
Wstałyśmy i poszłyśmy za scenę.
Usłyszałyśmy słowa 3 , 2 , 1 i muzyka zaczęła grać. Pierwszą wzrotkę Harrego zaczęła śpiewać [T.P] , nagle usłyszałyśmy Harrego który śpiewa z [T.P] nagle Hazza wynurzył się za kurtyny , potem była kolej na mnie zaczęłam śpiewać i usłyszałam Zayna także wyszedł z pod kurtyny i śpiewał ze mną , potem śpiewałam Liama i Liam się pojawił poten Louis i Niall , Także śpiewaliśmy razem to było niesamowite razem świetnie śpiewamy , chłopcy mieli czerwone garnitury , już wiem o co tu chodzi czerwony to kolor directioners . Na koniec chłopcy się ukłonili i odeszli za kuliy.
-Co to miało być . Spytał Simon.
-My nic nie wiedziałyśmy to przez nich. [T.P] Pokazała na kurtynę.
Potem Simon nas wychwalał itdl . Potem było głosowanie .
-WYGRAŁ WYGRAŁA WYGRAŁY . Powiedział prowadzący a my w siódemkę złapaliśmy się za ręce.
-[T.I] I [T.P] . Powiedział prowadzący , chłopaki nas prztulili ja się popłakałam i weszłyśmy na scenę
Mi się strasznie ręce trzęsły. Potem wszyscy nam gratulowali , otrzymałyśmy wielki czek .
Potem pojechaliśmy z chłopakami do domu jurorów po rzeczy , potem ja z Zaynem pojechałam do Domu Malika przebrałam się i pojechaliśmy do domu wszystkich chłopaków.

wtorek, 14 maja 2013

Rozdział 16 "final x-factor"

*Oczami [T.I]*
-Kto dzwonił? Spytał Malik siadając na łóżko.
-Mama , przypominała o finale.
-A ty zapomniałaś.
-Jak ty mnie dobrze znasz. Powiedziałam i pocałowałam go.
-Mhm.. Oddał pocałunek bardzo namiętnie,
Gdy skończył wstałam i poszłam na dół , Malik szedł za mną.
-Gdzie idziesz? Spytał gdy stałam w kuchni.
-Ide zrobić śniadanie.
-O nie nie kochana ja zrobię. Ominął mnie a ja zaczęłam biec do kuchni.
-Będę pierwszy. Powiedział biegnąć.
Staliśmy teraz przy kuchence.
-Zayn a ty umiesz gotować?
-Daj mi zrobić śniadanie do ci pokaże.
-Ok , jestem bardzo ciekawa . Powiedziałam a Zayn już robił śniadanie.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Parę minut później Zayn niósł na stół naleśniki i nutellę.
-Mam nadzieję że lubisz naleśniki.
-Uwielbiam. I nałożyłam sobie jednego i posmarowałam nutellą.
-Mmmmm.. pyszne , mój mąż umie gotować.
-Haha.
.
.
.
.
.
.
.
.

-Czas iść.
-Gdzie?
-Do domu.
-Po co?
-Fianały dziś są o 20.
-A która jest.
-15.
-Yhh.. idziesz ze mną.
-Ok.
-Na próbę i do domu.
-Dobrze.
Godzinę później poszliśmy do domu jurorów się przebrałam i wzięłam ciuchy [T.P] zostawiła karteczkę  że jest u Nilla i przyjdzie z nim na próby. Potem poszliśmy do studia Zayn i Niall siedzieli cicho i spokojnie patrząc się na nas jak śpiewamy . Godzina prób potem poszłyśmy do garderoby tam dziewczyny nas umalowały godzinę , potem się przebrałyśmy i mieliśmy godzinę wolną ja postanowiłam posiedzieć  z Zaynem w garderobie.

piątek, 10 maja 2013

Rozdział 15 "♥"

Rano obudziłam się w ramionach Zayna nie chciałam go budzić więc się nie ruszałam.
*Oczami [T.P]*
Nie spałam całą noc czekałam na [T.I] , kręciłam się po całym pokoju aż zobaczyłam kartkę która leży na stoliku nocnym.

[T.P]
Nie wiem gdzie się podziałaś całą noc cię nie było,
ja jestem u Zayna od 13 i będę u niego spała
jutro wrócę:*
[T.I]
No to kroi cię następna para , nie zdziwiłabym się jakby się pobrali . Moja pierwsza , myśl po przeczytaniu tego listu.
*Oczami Zayna*
Otworzyłem oczy ,  moja piękność jeszcze spała nie chciałem jej budzić.
-Śpisz. Spytała po chwili , odsuwając się z mojego torsu na poduszkę obok.
-Nie . Obróciłem się do niej przytuliłem i pocałowałem.
-Czemu jesteś taka wstydliwa , przecież jesteśmy razem co nie? 
-No chyba tak.
-Chyba?
-Sorki Tak jesteśmy razem.
-Na taką odpowiedz czekałem.
-Kocham cię Zayn.
-Ja ciebie bardziej. Odpowiedziałem i pocałowałem ją.
*Oczami mamy [T.I]*
[T.I] nie odzywa się od tygodnia , od kąt przeprowadziła się do domu jurorów.
Zadzwoniłam do niej.
-Halo?
-Cześć [T.I].
-oooo mamo cześć coś nie tak?
-Nie chciałam ci tylko życzyć szczęścia na dzisiejszym finale.
-Ach tak to dzisiaj zapomniałam , dzięki.
-Zróbcie sobie jeszcze próbę.
-Tak mamo wiemy. Coś za nią stuknęło.
-Dasz mi jeszcze [T.P]?
-Nie ma jej , gdzieś wyszła.
-A co u ciebie coś stukęło.
-A to , uderzyłam się.
-Dobrze nie przeszkadzam ci , do zobaczenia wieczorem.
-Będziesz?
-Tak.
Rozłaczyła się.

sobota, 27 kwietnia 2013

Rozdział 14 "nightmare"

-Nie kocham cię nie rozumiesz to był jeden raz jeden przelotny raz nie jesteś mi potrzebna jestem super gwiazdą mogę mieć każdą ładniejszą a na pewno nie z Polski. Zayn wykrzyczał mi to wszystko wszystko jest realne ale jednak trochę prawdziwe.
-Jak to mówiłeś że mnie kochasz.
-Tak ale nie rozumiesz to było dla tego całego x-factora to dla rozwinięcia twojej sławy niedługo będziesz tak bogata że zapomnisz o mnie.
-Nie sądzę nie jestem taka jak inne rozpuszczone gwiazdki nigdy nie zapomne.
-No to pech. Odwrócił się i odszedł nie wiem jakim cudem ale tak nagle znalazłam się na dachu jakiegoś wierzowca i chciałam skoczyć już stawiałam krok ale nagle usłyszałam telefon. I się obudziłam.
Dostałam sms-a od Zayna "Śpisz?"
"Już nie" Odpisałam.
"Obudziłem cię?"
"Może, ale to dobrze bo miałam koszmar"
"To opowiadaj"
"Nie teraz jak się spotkamy"
"To do 13 już nie mogę się doczekać"
"Haha ja też'
Spojrzałam na godzinę była dziesiąta, czas już się szykować.
Wstałam leniwie z łóżka [T.P] nie było wieczorem gdzieś wyszła pewnie śpi u Nilla, Zwięłam do reki kartkę i długopis i napisałam.
[T.P]
Nie wiem gdzie się podziałaś całą noc cię nie było,
ja jestem u Zayna od 13 i będę u niego spała
jutro wrócę:*
[T.I]
Powędrowałam do szafy i wyjęłam to i to pomalowałam się tuszem i sprawdziłam która godzina była 12:58 a go jeszcze nie ma pewnie się spóźni dwie minuty stałam w lustrze aż ktoś zapukał do drzwi.
To był Zayn.
-He... Nie mogłam dokończyć ponieważ Zayn złapał mnie w talli i zaczął  namiętnie całować.
-Co za miłe przywitanie. Powiedziałam jak się ode mnie oderwał.
-Taak..... WOW!. Krzyknął.
-Co?
-Ślicznie wyglądasz.
-Nie przesadzaj idziemy. Sięgnęłam po małą torbę którą wcześniej spakowałam.
-Tak. Wziął ode mnie torbę pociągnął mnie zamknął drzwi złapał mnie za rękę i zeszliśmy na dół. Na dole stało srebne volvo, Zayn spakował torbę do bagażnika a gdy chciałam wejść do auta zatrzymał mnie i otworzył mi drzwi.
-Dzieki. Powiedziałam a on się uśmiechnął pokazując swoje białe ząbki.
Parę minut później byliśmy na miejscu.
-To twój dom.
-Tak a co?
-Wielki i ty tu sam mieszkasz.
-Tak, ale planuje z kimś mieszkać ale to nie teraz.
-Masz dziewczynę? Zaśmiał się.
-Tak kochanie ciebie i o tobie mówię.
-Ale ja nie wiem.
-[T.I] nie chodzi mi że masz się teraz przeprowadzać w swoim czasie a rodzice na pewno nie pozwolą ci się wyprowadzić w wieku 18 lat.
-Wiesz tata by pozwolił.
-A mama?
-Pytałaby się z kim po co jest bardzo opiekuńcza nienwidze tego jak będę miała dzieci.. Przerwał mi
-My będziemy mieli dzieci.
-Z kąt to wiesz?
-Po prostu wiem mów dalej.
-Ok to jak my będziemy mieli dzieci to będziemy dawać im więcej swobody a nie tak jak ja w dzieciństwie.
-Dzieciństwie? a co miałaś złe dzieciństwo?
-Tak jakby, miałam wszystko tylko często nie mogłam gdzieś iść ani mieć chłopaka.
-Och, może wejdziemy do środka.
-Tak to dobry pomysł.
Zayn złapał mnie za rękę a w drugiej trzymał moją torbę weszliśmy do środka, dom był jeszcze większy w środku.
-Yhhh nie wiem czy chcesz spać sama czy zzzzzzzz.....jąkał się.
-Z tobą może być, jesteś strasznie nieśmiały.
-Wiesz za pare lat będziesz tego żałować.
-Dlaczego za parę lat.
-Muszę kogoś dobrze poznać i spędzać dużo czasu z tym kimś żeby być na luzie, w twoim przypadku zrobię to szybciej.
Uśmiechnęłam się.
-Rozgość się a ja pójdę zanieść twoją torbę. Pobiegł na górę a ja stałam w osłupieniu nie umiem tak po prostu u kogoś się rozgościć.
-Co jest?
-Nic ja po prostu tak nie umiem przychodzę do kogoś pierwszy raz a ten ktoś każę mi się rozgościć po prostu nie umiem.
-Haha ok to chodz. Złapał mnie w talii i poprowadził do salonu.
-Chcesz coś do picia.
-A masz cole?
-Cola to podstawa mojej kuchni.
Poszedł do kuchni i wlał Cole do dwóch szklanek z logo Coca-Coli. Postawił Cole na stoliku i usiadł na fotelu naprzeciwko mnie.
-No to opowiadaj o tym koszmarze z którego się wybawiłem.
-To był strasznie głupi sen tylko nie bierz sobie go do serca.
-Dlaczego mam brać go do serca.
-Bo zrobiłeś w nim straszną rzecz.
-Jaką?
-Stałeś i wrzeszczałeś na mnie że mnie nie kochasz nigdy nie kochałeś ta miłość była tylko dla x-factor dla rozkręcenia mojej kariery i że jak będę sławna zapomnę o tobie będę miała tyle kasy że nie będę nikogo potrzebować, a potem pojawiłam się na dachu jakiegoś wieżowca i chciałam skoczyć ale ty napisałeś do mnie i się obudziłam.
Łza mi spłynęła po policzku potem druga trzecia czwarta. Zayn wstał i mnie mocno przytulił.
-Ja nigdy nigdy przenigdy tak nie zrobię obiecuję, wybaczysz mi?
-Co? Za co.
-Za to co zrobiłem w twoim śnie.
Siedzieliśmy tak parę ładnych godzin i poznawaliśmy się rozmawialiśmy o naszym dzieciństwie o naszych byłych i o wzlotach i upadkach, ale też o tych śmiesznych chwilach.
Była godzina 0.30. Zayn leżał na kanapie a ja na jego torsie, czułam te mięśnie nawet przez jego koszulkę i przez moją bluzę.
-Dobra, mogę się iść umyć?
-Jasne, na górę potem w lewo i szare drzwi trawisz?
-Chyba tak jakby co zawołam cię.
-Twoje rzeczy są w drugim pokoju.
-Ok. Wstałam pocałowałam Zayna i poszłam na górę. Na górze były tylko dwa pokoje poszłam najpierw do sypialni po rzeczy wyjęłam moją piżamę, kosmetyczkę i poszłam do toalety. Szybko się umyłam schowałam kosmetyczkę i poszłam na dół, Zayn siedział bez koszulki w dresach. A moją piżamą była jasno różowa bejsbolówka (bejsbolówka to nie tylko bluza czy czapka jest jeszcze bluzka na grubuch ramiaczkach) i podobne dresy do Zayna też z gumkami n końcu.
-Ślicznie wyglądasz.
-Nie przesadzaj to tylko piżama.
-idziemy spać czy..?
-Co miałeś na myśli? Przerwałam mu.
-Oglądanie filmów a ty?
-Nie nic, idziemy spać.
-Dobry pomysł. Stanął koło mnie.
-Kto ostatni na górze ten ciota. Powiedział i zaczął biec po schodach a ja za nim.
On był pierwszy.
-To nie fair masz dłuższe nogi i jesteś wysportowany.
-Wcale nie. Podszedł do mnie był strasznie blisko.
-Taak. Powiedziałam..
-Nie. Był jeszcze bliżej.
-Tak. Całował mnie namiętnie.
-Nie. Rzucił się na łóżko i poklepał miejsce obok, ja energicznie podeszłam i położyłam sie koło niego.
Rozmawialiśmy do 2 w nocy a potem usnęliśmy. 

piątek, 26 kwietnia 2013

Rozdział 13 "Don't worry be happy"

Całą noc myślałam o Zaynie, ale przecież nie mogłam siedzieć w chmurach za tydzień finały musiałyśmy ćwiczyć i ćwiczyć.

*Oczami Zayna*
Przez cały dzień dzwoniłem do niej pisałem ale nie obierała pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy "Nie chce mnie znać, nie chce ze mną być" a druga "Może jest zajęta". Siedziałem na kanapie i oglądałem coś w telewizji chociaż to do mnie nie podobne ponieważ jestem przeciw telewizji ludzie a zwłaszcza młodzież jak siedzą przy telewizorze psują sobie oczy i psychike. Nagle do pokoju wszedł Liam.
-Ej stary co się dziej. Spytał Liam.
-Co nic się nie dzieje czy musi się coś stać żeby oglądać telewzje.
-Ale oglądasz polski serial moda na sukcs, co się stało.
-[T.I] nie odpiera telefonu.
-To nie słyszałeś jak była tu rano.
-Nie co chciała.
-Dała jakąś kartkę. Liam dał mi do ręki list od [T.I]. Czy ona wyjeżdża oby nie.

Do Zayna♥
Kochanie bo chyba mogę cie już tak nazywać, nigdzie nie wyjeżdżam
ani sie nie wyprowadzam nie chciałam po prostu zajmować ci czasu
więc napisałam list za tydzień są finały więc musimy ćwiczyć
jutro się odezwe mam dzisiaj zawalony dzień próbami
nie obraź się ani się nie martw Kocham cię:*

Ulżyło mi.
-I co tam?
-Nic ma próby i nie chciała zajmować mi czasu jaka ona słodka.
-Dobra to ja ide.
Cały dzień siedziałem z tym listem w ręku.
-Czemu.
-Bo będziesz o niej nawijał a ja nie chce słuchać jaki ty jesteś zakochany.
Pod wieczór napisałem do niej sms-a
*Oczami [T.I]*
Siedziałam na łóżku gdy nagle dostałam sms-a od Zayna "Cześć piękna"
Odpisałam "Heey"
"Co robisz jutro?"
"Na razie nic a co masz jakieś plany dla nas"
"Nie ale chcem cały dzień spędzić z tobą"
"Ok gdzie i o której"
"13 u mnie w domu?"
"Ok"
"yyy.. Chciałabyś jutro u mnie spać"
"Wiesz no dobra bo wiem że nie odpuścisz"
"Taki jestem będę o 13 pod domem jurrorów"
"Dobrze jak mam się ubrać?"
"Normalnie"
"Dobrze panie szefie"
"Dobranoc"
"Dobranoc"

niedziela, 14 kwietnia 2013

Rozdział 12 "Zay"

-Siema! Powiedział Zayn przytulając mnie i wchodząc do środka.
-Heey! Odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek.
-Przyniosłem kawę i pączki.
-Nie musiałeś siadaj.
-Ależ musiałem.
Siadłam koło niego.
-Co oglądamy .Zapytał.
-The right?
-Uuuu horror nie będziesz się bała?
-No co ty. Podeszłam do telewizora i z tyłu włożyłam płytę, film się zaczął usiadłam znów koło Zayna.
-Jak się będziesz bała możesz się do mnie przytulić.
-Ha ok.
*1 godzinę później*
Strasznie się bałam po co wybrałam taki film jak nie lubię horrorów Zayn zobaczył jak odwracam wzrok w strasznych scenach więc mnie przytulił.
-Nie bój się jestem tu z tobą i nic ci się nie stanie nigdy. Pocałował mnie w czoło.
.
.
.
.
Gdy film się skończy włączyłam jakąś komedie romantyczną gdzie cały czas się całowali śmialiśmy się gadaliśmy gdy była ostatnia scena całowania Zayn przybliżył się do mnie i zaczął mnie całować najpierw niepewnie a potem bardziej namiętnie po dwóch minutach odsunął się.
-Przepraszam nie wiem co we mnie wstąpiło. Zaśmiałam się krótko i pocałowałam go on oddał pocałunek namiętnie nie zauważyłam jak leżeliśmy na łóżku Zayn nade mną, potem leżeliśmy i gadaliśmy.
-Yyyyyyy my jesteśmy yhh parą? Spytałam
-A chcesz?
-Oczywiście.
-No to tak. Pocałował mnie i wstał z łóżka.
-Muszę już iść.
-Nie.
-Kochanie jutro się zobaczymy.
-Ok ale na pewno.
-Tak.
-Pa. Wstałam i przytuliłam.
-Pa. Pocałował mnie w czoło i wyszedł z pokoju.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
 Leżałam na łóżku [T.P] właśnie weszła śpiewała coś pod nosem i poszła do wc.
Jak wyszła nic nie mówiła poszła spać ja też już się kładłam spać sprawdziłam telefon miałam nieodebraną wiadomość od Zayna "Dobranoc" Odpisałam "Dobranoc tęsknie za tobą" a on odpisał
"Awww... ja za tobą bardziej kochanie xx"

niedziela, 7 kwietnia 2013

Rozdział 11 "Party Forever"

Zaproponowali nam żeby zamieszkać w domu jurorów i jak tu się nie zgodzić.
-Spakowałaś się. Spytała [T.P] wchodząc do mojego pokoju.
-Tak a ty.
-Nom to co idziemy.
-Tak tato!. Zawołałam biorąc walizkę z pokoju.
-Już idę.
Pożegnałam się z mamą i weszłyśmy do auta, jakieś dziesięć minut później byliśmy pod domem jurorów
-To tu. Powiedziałam do taty.
-No to pa.
-Pa.
-Do widzenia. Powiedziała [T.P].
-Trzymajcie się.
Wzięłyśmy walizki przed wejściem do domu czekał na nas simon cowell.
-Cześć Simon. Powiedziała [T.P]
-No cześć czekałem na was chodźcie chcecie mieć razem pokój czy osobno?
-Razem. Powiedziałyśmy w tym samym czasie. Przeszłyśmy po schodach gdzie 1D robili video diary.
-Tu One Direction robiło video?
-Tak.
-A gdzie mieszkali. On się tylko uśmiechnął.
-Nie mamy więcej pokoi więc musicie zamieszkać tu. Otworzył drzwi pięcioosobowego pokoju.
-A dlaczego pięć łóżek.
-Nie wariujcie no bo tu mieszkali chłopcy z 1D. Zaczął się wycofywać a my weszłyśmy do pokoju i piszczałyśmy na całego.
-Dobra spokój. Powiedziałam.
-Ale patrz tu są poduszki podpisane.
-No wiem ale zapomniałaś o wczoraj.
-No tak byłyśmy u nich.
-Jak to dziwnie brzmi.
-Ja zaklepuje łóżko nailla.
-A ja Zayna.  Zalęgłyśmy się rozpakowywać.
-Trochę mały ten pokój na ich pięciu. Powiedziałam.
-No tak trochę. Zaczęłyśmy się śmiać i wygłupiać.
-Zadzwonię do Zayna.
-Ok. Sięgnęłam po telefon i wybrałam numer.
-Halo.
-Heja Zayn.
-No hej.
-Jesteśmy w domu jurorów i mamy was stary pokój.
-Przypadek czy przeznaczenie. Zaczęliśmy się śmiać.
-To co przyłaźcie na party.
-Chłopaki poszli na mecz.
-A ty?
-Ja siedzę w domu i się nudzę. W tej chwili [T.P] wyszła z pokoju bo ktoś do niej zadzwonił.
-No to dawaj do nas.
-Ok zara będę.
-Czekam. Rozłączyłam się.
-Niall dzwonił. Powiedziała [T.P] wchodząc do pokoju.
-I co.
-Idze z nim do restauracji.
-Super a Zay do nas przychodzi.
-Ha Zay już się zaprzyjaźniliście.
-Dobra idź się ubierz czy co.
-Ok. Szybko się przygotowała i wyszła a ja czekałam na Zayna. Ktoś zapukał do drzwi otworzyłam w drzwiach stał Zayn.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 10 "WOW"

-Cześć Harry. Powiedziała [T.P].
-A my się chyba nie znamy. Powiedział Louis za plecami Harrego.
-Ty nas nie ale my ciebie tak. Powiedziała.
-[T.P] i [T.I].
-Miło mi.
-Siadajcie . Powiedział Liam.
Siadłyśmy na kanapę.
-Chcecie coś do picia? Powiedział Zayn.
-Albo do jedzenia. Z kuchni wyszedł Niall.
-Nie dzieki. Powiedziałam.
-A może piwo. Powiedział Harry.
-Sorka ja nie piję. Odpowiedziałam
-Ja też.
*8 godzin później*
Harry leżał na stole pijany a ja rozmawiałam z Zaynem na schodach.
-Jak jesteś z Polski to co ty tu robisz.
-Miałam dość tego miasta chce czegoś nowego tam i tak zaraz nie będzie ludzi.
-Dlaczego?
-No bo wszyscy wyjeżdżają.
-Ja zawsze chciałem tam pojechać.
-Do Polski?
-Tak.
-Ale wiesz zależy do jakiego miasta pojedziesz np. Warszawa jest bardzo ładna.
-Fajnie ze mi to mówisz.
-Jak chcesz to bedę mogła z tobą pojechać.
-Fajnie by było. Uśmiechnął się szeroko.
-Masz ładny uśmiesz i oczy.
-Dzięki.
-CO BOŻE SORRKI TAK JAKOŚ GŁUPIO PALNĘŁAM.
-Nie no spoko nie uciekaj znowu.
-Ok.
-A ty masz ładne włosy.
-Tsssa.
-Co?
-Mi się nie podobają.
-Dlaczego.
-Bo są niesforne i brzydkie.
-Wcale nie.
-I to mówi chodzący ideał.
-Taylor Lautner jest ideałem.
-Hahaha może Robert Patninson.
-Ja na niego mówię kwadratowa.
-Ja też. Śmialiśmy się.
-Najlepsza jego rola była w zmierzchu. Powiedział.
-I w Harrym Poterze.
-Czara ognia.
Kristen Stewart też jest fajna.
-Mogłaby od czasu do czasu umyć włosy.
-Od czasu do czasu Robert mógłby się ogolić.
-Tylko Taylor jest normalny.
-Wiesz żaby Taylor Lautner i Taylor Swift się ożenili to by nazywali się tak sami.
-Ha nigdy o tym nie myślałem.
-My musimy chyba iść.
-Nie tak nam się fajnie gada.
-Następnym razem pogadamy.
-Ok.
-[T.P]. Zawołałam przyjaciółkę.
-Już czekaj.
-Odwiozę was.
-Ok.
-Czekam na dworze. Krzyknęłam do przyjaciółki.
-Ok.
Wyszłam na dwór a za mną Zayn.
Stał strasznie blisko.
-Tylko się nie odsuwaj. Powiedział nie wiedziałam o co mu chodzi dopóki mnie nie pocałował, najpierw czekał na moja reakcję ale ja nie miałam zamiaru się odsunąć. Nagle usłyszeliśmy kroki mojej przyjaciółki odsuneliśmy się od siebie.
-To jedziemy. Nagle wyszła z domu.
-YY tak.
Wsiadłam do auta, pare minut później byliśmy pod domem [T.P] weszła już do domu.
-To pa. Pocałowałam go w usta a on odwzajemnił.
-Do zobaczenia.
Wyszłam z auta i kierowałam się ku mojemu drzwi mojego pokoju już nawet się przebierałam ściągnęłam buty  bluzkę i spodnie przykryłam się kołdrą i zasnęłam.

niedziela, 31 marca 2013

Rozdział 9 "show"

Od samego rana czekałam przy telefonie, ale nic. Była godzina 11:10 siedziałam w moim pokoju na łóżku z laptopem na kolanach i telefonem w ręku weszłam na TT i jak zawsze na Zayna profil napisał "Dziękuję za spotkanie ♥" chciałam już powiedzieć to [T.P] która siedziała na oknie z tabletem w ręką, nagle mój telefon zadzwonił to był Zayn zszokowana odebrałam.
-Halo.
-Cześć [T.I].
-Cześć.
-Gratuluję za przejście do finału.
-Dzięki.
-Musimy to oblać przyjdziecie dzisiaj do nas?
-No ok.
-To o czternastej po was przyjadę wyślij mi adres sms-em.
-Ok.
-Do zobaczenia.
-No pa.
Rozłączyłam się i wysłałam mu sms-a z adresem.
-No opowiadaj.
-Ehmm zaprosił nas do nich do domu.
-Po co.
-Żeby świętować półfinał.
-OMG o której przyjedzie?
-Czternastej.
Ja ubrałam to a [T.P] to, poszłam do kuchni powiedzieć mamie że wychodzimy ale jej nie było zostawiła liścik "Kochanie tata jest w pracy a ja poszłam do koleżanki jak będziesz gdzieś wychodzić to napis list i połóż tu gdzie ten leży" więc odwróciłam kartkę i napisałam "Mamo wyszłyśmy do koleżanki wrócimy późno nie czekaj na nas"
-Gdzie twoja mama?
-U koleżanki.
-Aha. Nagle usłyszałyśmy trąbienie.
-OMG już jest.
-Chyba tak idziemy?
-No. Ruszyłyśmy w stronę auta zamknęłam dziwi na klucz i wsiadłyśmy do czarnego volvo ja z przodu a [T.P] tyłu.
-Siema. Powiedział Zayn mnie przytulając.
-Yoł.
Samochód ruszył parę minut później byliśmy na miejscu.
-Ale wypas chata. Powiedziała [T.P] Zayn się zaśmiał ja wyszłam z auta tak samo ja [T.P] i Zayn. Zayn szedł w stronę domu a my za nim otworzył nam drzwi, dom był jeszcze bardziej ładny niż na zewnątrz.
-Cześć ty jesteś [T.I] I [T.P]? Ze schodów zszedł Liam.
-Tak. Odpowiedziałam.
-Miło mi jestem Liam. Podał mi rękę a ja ją uścisnęłam tak samo [T.P]
-Wiemy kim jesteś. Powiedziała moja przyjaciółka.
-Hehe. Zaśmiał się Liaś.
-Chodźcie. Powiedział łapiąc mnie za nadgarstek i prowadząc do salonu.
-[T.P] I [T.I]. Krzyknął Hazza wstając z kanapy przytulając mnie i [T.P].

sobota, 30 marca 2013

Rozdział 8 "meeting"

*Rano*
Wstałam koło dziesiątej sprawdziłam TT ale nic poszłam do kuchni się czegoś napić w kuchni spotkałam moją mamę i [T.P]
-Hej. Powiedziałam.
-Cześć śpiochu. Powiedziała [T.P] i się zaśmiała.
-Macie jakieś plany na dziś? Spytała mama.
-Ja tak. Odpowiedziała.
-Coś nie masz humoru dzisiaj.
-No wiem po wczorajszej akcji w tv i na TT.
-Nie przejmuj się co robimy dzisiaj?
-Mała próba do programu i kawiarnia.
-Spoko.
-To ja idę się ubrać.
Ubrałam to a [T.P] to wyglądałyśmy cudnie. Weszłam do salonu gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Coś nowego?
-Nie same nudy jakiś wypadek, spadek euro.
-Aha chodź pośpiewamy.
-Ok.
Weszłyśmy do mojego pokoju włączyłyśmy nagranie i śpiewałyśmy.
*30 min później*
-No dobra idziemy do tej kawiarni?
-Tak idziemy.
Wzięłam torebkę i wyszłyśmy, szłyśmy ulicami ja patrzałam się na wystawy sklepów a [T.P] na ludzi jakby kogoś szukała, nagle moja przyjaciółka stanęła.
-Ej co jest.
-Patrz tam na tamten stolik w kawiarni
-Na dworze czy w środku.
-Na dworze.
Spojrzałam na stoliki na dworze rozglądałam się i zobaczyłam w ostatnim stoliku siedział Zayn z Nillem.
-Idziemy do nich.
-Chyba cię coś porąbało. Ruszyłam przed siebie nagle usłyszałam.
-[T.I] czy to ty. Mulat stał koło mnie.
-Yhh tak.
-Przysiądziesz się do nas pogadamy?
Spojrzałam się na [T.P] ona tylko uśmiechała się szeroko.
-Ehhh nie wiem.
-No chodź.
-Ok niech ci będzie.
-[T.P] idziesz z nami?
-No tak.
Poszłyśmy za Zaynem Niall wstał z krzesła i podał [T.P] rękę i się przedstawił ona też i tak samo ze mną, siadłyśmy przy stoliku.
-Co zamawiamy?
-Cappuccino. Powiedziałam.
-Ja to samo. Powiedziała [T.P].
-To ja biorę bezowe szaleństwo  i banany z sosem toffi.
Nagle podeszła kelnerka Zayn podał jej treść naszego zamówienia a dla siebie zamówił kawę.
-[T.I] dziwnie się czuję nawet ci się nie przedstawiłem.
-Nie przesadzaj wiem kim jesteś.
-Haha to dobrze.
-Zay jestem głodny chodź do nando's.
-Później Niall.
-Foch.
-No to się fochaj ja tu rozmawiam z paniami.
-Ha nie przesadzaj. Powiedziałam do Zayna.
-Ehmm gdzie reszta. Powiedziała przyjaciółka.
-Nie wiem. Odpowiedział Niall.
-Wiesz [T.I] czuję się jakbyśmy znali się od zawsze ale nic o tobie nie wiem.
-Tak samo mam.
-Opowiadaj coś o sobie.
-Niby co mam ci mówić jak mam nudne życie.
-Wcale nie nikt nie ma nudnego życia.
-Dobra dobra jestem z Polski z bardzo małego miasteczka mam 19 lat to jest moja naj przyjaciółka. Wskazałam na [T.P].
-Coś jeszcze.
-Nie nie będę cię zanudzać.
*Dwie godziny później*
Fajnie nam się gadało śmialiśmy się. Niall poszedł zapłacić z [T.P] poszła do wc.
-Miło było. Powiedziałam.
-Tak bardzo miło kiedy się spotkamy następnym razem.
-Nie wiem za tydzień półfinał.
-Wiem będę  trzymał kciuki.
Zobaczyłam w oknie jak [T.P] wraca z Nillem.
-To ja muszę iść.
-Ok a mogę cię przytulić.
-Jasne. Zayn mnie przytulił a ja dałam mu buźka w policzek, podeszłam do [T.P] i poszłyśmy do domu jeszcze pomachałam im na pożegnanie.
-WOW! [T.I] co to było na końcu.
-No co on mnie przytulił a ja dałam mu buzi w policzek nie można.
-Ja nic nie mówię bo tak samo miałam.
-Pamiętasz jak marzyłyśmy o tej chwili.
-Tak pamiętam i nie wiedzieliśmy że ta chwila się spełni.
*Tydzień później*
-[T.P] dawaj bo spóźnimy się na półfinał.
-No już.
Tata nas zawiózł pod studio, weszłyśmy już trochę luźniej niż na początku nie musiałyśmy długo czekać zaśpiewałyśmy I Want dostałyśmy brawa potem czekałyśmy na wyniki i oczywiście dostałyśmy się do finałów. Wracamy do domu.
-Nie było tak źle.
-Nom. Odpowiedziałam i zajrzałam do telefonu miałam jedną nieodebraną wiadomość od Malika.
-Dostałam sms-a od Malika.
-Co napisał.
-Gratuluję oby tak dalej.
-Ale miły.
-No.
-Odpisz.
-Już. Napisałam "dzięki kiedy się umówimy żeby to oblać? "
szybko odpisał "Jutro zadzwonię do ciebie xx"

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 7 "I'm not any star I fulfill dreams"

*Rano*
-Hej [T.I] obudź się.
-Co?
-Zayn znów napisał na TT o tobie.
-Pokaż. Wyrwałam jej laptopa.
"the girl that I spilled coffee over a week ago, speak to me I do not bite I saw you in the x-factor but I'm not sure if you call it xx" (dziewczyno na którą wylałem kawę ponad tydzień temu odezwij się ja nie gryzę widziałem cię w x-factor ale nie jestem pewien czy to ty zadzwoń xx)
-To co dzwonisz?
-Nie wiem ale nie teraz jest dziewiąta rano.
-No a on to dodał dwie minuty temu.
-Ok podaj telefon.

*Oczami Zayna*
Siedziałem na kanapie z telefonem w ręku miałem nadzieje że zaraz zadzwoni, miałem rację zadzwonił.
-Halo.
-Hej to ja.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze że dzwonisz dlaczego wcześniej nie zadzwoniłaś.
-Yhh nie wiem co chcesz ode mnie?
-Chcę cię bardzo przeprosić za tamto.
-Spoko to był wypadek.
-A dałabyś się zaprosić na kawę.
-Wiesz Zayn nie wiem teraz muszę ćwiczyć do x-factor może o finałach?
-Wiedziałem że to ty powiedz chociaż jak masz na imię.
-[T.I] [T.N] mam pytanie oglądasz x-factor.
-Tak jesteście niesamowite.
-Dzięki muszę kończyć.
-Do usłyszenia.
-Pa.

*Oczami [T.I]
-I co?
-No nic chce się umówić na kawę.
-I TY TO TAK SPOKOJNIE MÓWISZ.
-ROZMAWIAŁAM Z ZAYNEM MALIKIEM. Skakałam po całym pokoju.
-To jest niemożliwe.
-Co mówił?
-No że ogląda x-factor i mamy talent.
-A umówiłaś się z nim?
-Po finałach.
-A on.
-Ok powiesz jak masz na imię.
-Powiedziałaś.
-No. Nagle mój telefon zaczął wibrować dostałam sms-a od Zayna "Powodzenia xx"
-Kto to?. Spytała [T.P]
-Zayn.
-CO?
-Napisał Powodzenia i dwa iksy.
-IKSY TO BUZIAKI.
-CO MAM ODPISAĆ.
-Dzięki.
-Ok. Odpisałam mu.
-To co dzisiaj robimy.
-Jestem tak szczęśliwa że nie mogę nic zrobić.
-To ja cię namówiłam.
-Ok idę się ubrać.
-Ja po tobie.
Ja ubrałam  a [T.P] ubrała to jeszcze zrobiłyśmy paznokcie i wyszłyśmy na miasto.
-Wiesz jak cię nie było jak poleciałaś do Polski byłam w kawiarni i grupka dziewczyn poprosiła mnie o autografy.
-Hahaha ty wiesz że w Polsce też mamy już fanki.
-Ale fajnie.
-Gdzie idziemy.
-Kupić ciuszki na półfinał.
-Ok.
Weszłyśmy do H&M kupiłyśmy to gdy wyszłysmy ze sklepu zobaczyłyśmy dwóch kolesi.
-Bosh [T.P ] patrz tam.
-Ooooooo Nie wierze Zayn i Harry podejdźmy do nich.
-Oszalałaś.
-Nie po autograf.
-Ciekawe czy Zayn nas rozpozna.
-Chodź sprawdzimy.
-Ok ale ty mówisz.
-OK OK.
[T.P] wyjęła kartki z torebki i nieśmiało ruszyła w ich kierunku a ja z nią.
-Hej mogę autograf. Spojrzeli się na nas.
-Jasne. Powiedział Harry zabierają kartki od mojej przyjaciółki.
-Ja was gdzieś kiedyś widziałem. Powiedział Zayn nie odzywałam się bo nie chciałam żeby mnie rozpoznał.
-Nie to niemożliwe.
-Widzę że ta twoja koleżanka strasznie wstydliwa odezwij się kochanie. Powiedział do mnie Harry.
-[T.P] chodź idziemy. Pociągnęłam ją za rękę za sobą usłyszałam głos Zayna "Czekaj [T.I].
-Co ty robisz.
-Ja nawet nie wiem co Zayn chce ode mnie pogadam z nim po finałach.
-Ok ale.
-Co?
-Nic.
-Tak jak będę gadać z Zaynem poproszę o numer do Nialla.
-Jesteś naj naj naj przyjaciółką.
-Chyba sister directioner.
-Tak moja ty sister.

*Oczami Zayna*
-Ładne są te laski. Powiedział Harry.
-No a brunetka śliczna jest nawet mam jej numer.
-A to nie ta co na nią kawę rozlałeś.
-Tak to ona.
-A po co chcesz się z nią umówić.
-Bo chce ją bliżej poznać.

*Oczami [T.I]*
*W domu*
-Ehh wejdę na TT.
-Ok ja idę coś zjeść.
Weszłam na Twittera od kąt poszłyśmy do x-factor nasza liczba obserwujących wzrosła. Weszłam jak zawsze na konto Zayna na którym był post "Ran again" (znowu uciekłaś) to tyczyło chyba mnie.
-[T.I]. [T.P] krzyknęła na cały dom szybko wybiegłam z pokoju i pobiegłam do salonu gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Co?
-MÓWIĄ O TOBIE W TV.
-CO? Usiadłam koło niej na kanapie.
-Zayn Malik tydzień temu wpadł na pewną dziewczynę rozlewając na nią kawę, ta dziewczyna jest uczestniczką progamu x-factor nazywa sie [T.I] [T.N] razem ze swoją przyjaciółką wybrały się do x-factor tam powaliły jury na kolana Zayn cały czas piszę o niej na Twiterze jego ostatni posta brzmi tak "znowu uciekłaś" wiemy tylko że [T.I] i jej przyjaciółka [T.P] spotkały Harrego i Zayna [T.P] poprosiła Harrego o autograf potem zaś szybko odeszły Zayn za nimi krzyczał żeby zostały ale [T.I] nie chciała czyżby Malik się zakochał o [T.I] i [T.P] wiem tylko tyle że mają 19 lat i pochodzą z Polski.
-Nieźle.
-Nom o mnie też mówili.
-Musimy się przyzwyczaić chyba.
-Chyba tak.
-A chciałam ci powiedzieć że Zayn znów napisał na TT o mnie ale to chyba wiesz.
-No wiem zazdroszczę ci.
-Niby czego.
-Tego że Zayn się z tobie zakochał.
-To nie prawda.
-Prawda.

czwartek, 28 marca 2013

Hazza czuwa:*

Kocham was Directioner ta liczba jest piękna 69 mój bloog ma 1669 wyświetleń dzięki:**





69


Dzięki^^

Włącz to ♥
Dzięki za taką liczbę wyświetleń 1625 kocham was ale możecie zostawiać komentarzexD

Rozdział 6 "beginning adventures with fame"

-Nie panikuj.
-Który mamy numer?
-2390.
-No to sobie poczekamy.
Mijały godziny a my siedziałyśmy i czekałyśmy na naszą kolej, nagle jakiś koleś do nas podszedł.
-Wy nazywacie się Directioner?
-Tak.Powiedziałam.
-Chodzie za mną. Koleś nas zaprowadził koło sceny gdzie mamy udzielić wywiadu co śpiewamy idp  a potem wejść na scene.
-Jak się nazywacie. Zapytała prowadząca.
-[T.I] i [T.P] ale mówimy Directioner.
-Widze nie jesteście z tąd.
-Nie pochodzimy z Polski.
-Directioner to nie przypadkiem fanki One Direction.
-Tak my śpiewamy ich piosenki.
-Ale dlaczego akurat ich a nie nap justin bieber?
-Nie mamy nic do Justina ale po prostu bardziej lubimy 1D.
-Ok to powodzenia idzcie na scene.
Nogi mi się strasznie trzęsły.
-Jak macie na imię. Spytał jeden z jury.
-[T.I] I [T.P] ale nazywamy się Directioner.
-Ile macie lat?
-Dziewiętnaście.
-Co nam zaśpiewacie.
-One Direction More Than This.
Podali nam mikrofony i zaczełyśmy śpiewać, na koniec całą widownia wstała z krzeseł i głośni klaskali nawet jury wstali.
-Macie prawdziwy talent ja jestem na tak.
-Chcę was zobaczyć w finale tak.
-Co mogę dodać tak.
-Dziękujemy.
-OMG [T.I] to było niesamowite.
-Widzisz dobrze że cię namówiłam.
-Chodz do domu.
-Ok.
*W domu*
-Mamo jesteśmy.
-I co dostałyście się,
-Tak nawet dostałyśmy owację na stojąco.
-Ni to dobrze.
-Idziemy do pokoju.
Weszłam do pokoju a za mną [T.P]
-Za miesiąc pół finały co śpiewamy.
-Nie wiem Summer Love.
-A może I Want.
-Ok I Want.
-Nie opłaca mi się lecieć do domu.
-No to zadzwoń do mamy i powiedz że przylecisz po ciuchy i się wprowadzasz do nas, rodzice pomysleli o tobie i oddadzą ci pokój.
-Naprawde ty ich pewnie namówiłaś.
-No.
-Ej zapomniałam dzwoń do Malika.
-To ty zadzwoń.
-Nie.
-No to widzisz idz dzwoń do mamy.
-Ok.
*Pięć minut puźniej*
Siedziałam przy laptopie nagle do moje pokoju weszła [T.P]
-I co.
-Zgodziła sie pod dwona warunkami.
-Jakimi.
-Że przyjade jutro po żeczy i że mamy wygrać x-factor.
-Załatwione.
Rano [T.P] poleciała do Polski miała wrócić za 4 godziny więc poszłam do kawiarni, w kawiarni spotkałam dwie directioner które rozmawiały o tej dziewczynie na którą wpadł Zayn czyli o mnie. Gdy wracałam do domu spotkałam grupkę dziewczyn która poprosiła mnie o autrograf oczywiście dałam im go było mi strasznie miło chociaż moja kariera się dopiero zaczynała nawet nie wiedziałam nie spodziewałam się tego co nastopi później już po x-factor ale później o tym napisze, ponieważ pisze narazie o początkach mieszkania w Londynie i początkach mojej sławy.

Rozdział 5 "x-factor"

Dziękuję mojej przyjaciółce Klaudii za czytanie mojego blooga^^ Pozdrawiam cię śliczna i powodzenia z Wojtkiem♥

Wstałyśmy rano gdzieś koło ósmej, z samego rana [T.P] namawiała mnie żebym zadzwoniła do Zayna ale nie chciałam bałam się sama nie wiem czego.
-Dobra skończ tą gadkę idziemy na spacer.
-Ok niech ci będzie.
Ubrałyśmy się i wyszłyśmy.
-Ładny ten Londyn.
-Wiem.
Stanełam na chwile.
-Co jest.
-Patrz castingi do x-factor.
-O nie ja nie umiem śpiewać.
-Umiesz umiesz idziemy?
-Chyba cie coś pogrzało.
-Nie.
-Kiedy są te castingi.
-W sobotę czyli za 2 dni.
-Ja zostaje tydzień.
-To co.
-No dobra.
-Yeahh.
-Idziemy do domu zimno jest.
-Nom.
*Dwa dni później*
Stoimy właśnie przed studiem x-factor
-To co?
-Otwieraj.
-Nie.
-Sama mnie namówiłaś.
-No dobra.
Otworzyłam dzwi moim oczom ukazała się wielka hala z tysiącem ludzi.
-Może to nie był dobry pomysł.Powidziała spanikowana [T.P]

środa, 27 marca 2013

Przerwa świąteczna wyczuwam napływ rozdziałów jutro dodam^^

wtorek, 19 marca 2013

Rozdział 4 "This could not be a"

Przepraszam że tak późno ale nie mogłam wcześniej.

Ale to nie mógł być on a może nie to niemożliwe... żeby na ulicy spotkać Zayna Malika 1/5 zespołu one direction, właśnie weszłam do domu.
-Kochanie co się stało?
-Jakiś palant na mnie wpadł ale to nie taki zwykły palant wydawało mi się że to Zayn Malik z One Direction ale to niemożliwe.
-Kochanie wszystko jest możliwe to Londyn.
Myślałam myślałam i myślałam aż weszłam na twittera i wtedy moje przemyślenia rozwiązał jeden tweet zayna "this morning I ran into a girl and I spilled coffee on it and very sorry about it I wanted to invite her to lunch in a bag has my phone number."
(Dziś rano spotkałem dziewczynę na którą wylałem kawę bardzo chcę ją przeprosić i zaprosić ją na lunch w torebce ma mój numer telefonu) Szybko rzuciłam się na torebkę, wyciągnęłam wszystko koło oczu przeleciała mała karteczka z cyframi, postanowiłam zadzwonić ale nie do Zayna tylko do [T.P], wybrałam numer. 
-Halo.
-Hej [T.P]
-No wreszcie czemu wcześniej nie dzwoniłaś?
-Nie miałam czasu.
-Aha.
-Mam dla ciebie niespodziankę jutro  masz samolot o 9.00.
-Ale gdzie.
-Niespodzianka ja kończę pa.
-Pa.
Rozłączyłam się, jutro przyjeżdża [T.P] to tak o 9.00 jest odlot w Polsce czyli będzie tutaj o 11.00. Więłam prysznic , zjadłam płatki i usiadłam na oknie, siedziałam tak i rozmyślałam ponad dwie godziny nawet nie wiem kiedy była północ, więc położyłam się spać.
*Rano*
Wstałam była godzina 9.15 [T.P] już leci, miałam jeszcze parę godzin ubrałam się uczesałam i zjadłam śniadanie, spojrzałam na zegar na ścianie była 10.45.
-Tato musimy jechać zaraz wyląduje.
-Ok  to ubierz się.
Ubrałam buty i wyszliśmy. Pięć minut później byliśmy  miejscu, zobaczyłam [T.P]
-[T.I]. krzyknęła
[T.P].Przytuliłam się do niej.
-Dobra chodźcie.  Powiedział zniecierpliwiony tata. Zaczęłyśmy się śmiać.
*W domu.*
-Wow masz śliczny pokój.
-Dzięki mam ci coś do powiedzenia usiądź.
-Ok.
-No to słuchaj byłam ostatnio na mieście szłam sobie ulicą i jakis pajac na mnie wpdał z kawą.
-To nie jest ciekawe.
-Ale słuchaj dalej to był Zayn Malik.
-NIE GADAJ!
-No na serio i włożył mi do torebki numer telefonu.
-DZWOŃ!
-Oszalałaś?
-Nie no zadzwoń.
-Po co.
-A po co ci dał ten numer.
-No na TT napisał że przeprasza i że chce mnie zaprosić na lunch.
-Taką okazję chcesz zmarnować.
-Nie jak chcesz to ty zadzwoń.
-Nie.
-No widzisz.
-Nie bo ty masz zadzwonić.
-Dobra dobra jutro.

 Mam nadzieje że ktoś to przeczyta jutro mam taki jakby sprawdzian sportowy egzamin do gimnazjum o 15:30 i chce żebyście trzymali za mnie kciuki :)

Sorry że taki krótki ale nie miałam czasu na więcej.

poniedziałek, 11 marca 2013

i'am sorry

Siemka chciałam was strasznie przeprosić nie mam po prostu czasu na razie rozdział 4 pojawi się w sobotę na pewno postaram się wcześniej mam nadzieje że się nie obrazicie:) 
Od jakiegoś czasu mam faze na to Austin Mahone
Nie jest lepsze od oryginału ale też fajne More Than This Cover

poniedziałek, 4 marca 2013

Siemanko^^





Hejka nie wiem kiedy będzie cz 4 ale postaram się jak najszybciej widzę że nauczyliście się zostawiać komentarze cieszę się mój blog ma 1009 wejść dziękuję a jak wam podoba się nowe tło?
/muzyka/piosenkarze/one_direction.cur

Obserwatorzy