Świstokliki

niedziela, 3 listopada 2013

Rozdział 27 "STORY OF MY LIFE" :( THE END

*Oczami Zayna*
Siedziałem przed salą operacyjną bo nie chcieli mnie tam wpuścić .
Mijały kolejne godzimy , chłopaki siedzieli razem ze mną .
 *Oczami [T.I]*
-To chłopczyk . Usłyszałam .
Czułam jak pielęgniarka daje mi coś małego na ręce , popatrzałam zmęczonymi oczami na ręce , leżał na nich malutki Austin.
-Austin. Wychrypiałam . Chłopczyk schował swoją twarz w moją koszulę.
-Jesteś taki piękny , kocham cie . Tyle dało mi się powiedzieć , i pocałować go w czoło, Austin spojrzał na mnie swoimi dużymi brązowymi oczami , jakby chciał powiedzieć " Mamo nie umieraj " Łza mi spłynęła po oku , zamknęłam oczy i moje serce przestało bić .
*Oczami Zayna*
Pielęgniarka wyszła na korytarz i trzymała coś małego na rękach .
-Gratuluję ma pan synka. Podała mi Autina , był taki piękny .
Kobieta wzięła ode mnie mojego synka .
-Lepiej ja go teraz wezmę , i niech pan przeczyta ten list , ale lepiej niech pan usiądzie.
Usiadłem a kobieta podała mi list .

"Drogi Zaynie
Jeśli czytasz ten list to nasz mały Austin jest na świecie , ale niestety ja już nie.
Jak to lekarz powiedział mój organizm jest za słaby i są małe szanse że przeżyję .
Błagam dbaj o naszego synka , to nasz mały skarb , wiem że będziesz rozpaczać 
że nie mogę go wychowywać razem z tobą , ale to tak miało właśnie być będę na
ciebie czekać tam na górze , i nie rób żadnych głupot , opowiedz Austinowi jaka
była jego mama , i zawsze mu powtarzaj że go kocham i zawsze będę go kochała 
i że patrze na niego z góry . Zayn chciałam ci powiedzieć ale nie wiedziałam jak ,
przepraszam , bardzo cie kocham , nie chciałam umierać ale tak wyszło nic nie
mogłam zrobić , to nie twoja wina , to nie wina Autina , to moja wina i to tylko 
moja . Przepraszam .
Kocham cię pamiętaj , Austina też kocham 
Nie zapomnijcie o mnie. "
Gdy to przeczytałem łzy mi same leciały , Harry Wyrwał mi list z ręki i sam przeczytał potem reszta przeczytała.
Byłem załamany to nie może być prawda , to niemożliwe . 
-ONA NIE ŻYJE , DLACZEGO ? TO MOJA WINA , TO JA CHCIAŁEM DZIECKO , TO PRZEZEMNIE [T.I] UMARŁA .
 
Nie obwiniaj się , to nie twoja wina . Usłyszałem ciche słowa w mojej głowie . 
 



Włącz to , tak się czuł Zayn w tej chwili :(


 LOVE FOREVER
THE END

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

/muzyka/piosenkarze/one_direction.cur

Obserwatorzy