niedziela, 13 października 2013
środa, 4 września 2013
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Rozdział 24 "14 February"
Przepraszam że tak dawno nic nie pisałam , ale byłam w szpitalu przez tydzień , tak bardzo was przepraszam , teraz postaram się to nadrobić.
______________________________________________________________________________
Zbliżał się 14 Luty Walentynki , a ja nie miałam pojęcia co kupić Zayn'owi .
Nadszedł ten dzień , a ja nadal nic dla niego nie miałam.
Wstałam gdzieś tak o 10:30 , zeszłam na dół , czułam zapach naleśników , na dole zastałam Zayna robiącego naleśniki .
-Cześć . Powiedziałam , pocałowałam go w polik , i poszłam zrobić sobie kawę .
-Coś widzę że moja księżniczka nie ma humoru w dzień świętego walentego .
-Wstałam lewą nogą.
-Ale humor ci się poprawi jak dostaniesz prezent ode mnie . Uśmiechnął się pokazując swoje białe zęby.
-Właśnie Zayn a ty co byś chciał dostać ?
-Wiesz .. nie wiem czy ty ..
-Wal .
-Ale na ucho .
Zayn przysunął się do mojego ucha i szepnął "Chcę mieć z tobą dziecko"
Stałam jak porażona .
-Zayn na serio ?
-Tak.
-Ja też , tylko nie wiedziałam jak ci to powiedzieć .
-Teraz jedz naleśniki z nuttelą.
-Ale ty ze mną.
-Co sobie pani zażyczy .
Jedliśmy naleśniki , śmialiśmy się z byle czego .
Po śniadaniu poszłam się ubrać , Zayn powiedział że musi coś załatwić , a ja pojechałam do chłopaków .
-Co Zayn już wybył z domu ? Spytał Harry gdy weszłam do ich wspólnego salonu .
-Tak a co ?
-Czy ja coś mówię . Wszyscy zaczęli się śmiać .
Siedziałam u nich ponad 3 godziny .
Siedziałam i się nudziłam , po tych 3 godzinach dostałam sms-a od Zayna "Przyjedz do domu xoxo"
Tak zrobiłam , poprosiłam Hazze żeby mnie podwiózł .
Pod domem stało auto myślałam że ktoś do nas przyjechał , ale z tego auto wyszedł Zayn .
-Wszystkiego najlepszego z okazji dnia świętego walentego. Podszedł do mnie wziął mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
-To dla ciebie.
-Co?
-Auto.
-Ale Zayn to jest za drogi prez...
-Jesteś warta każdej ceny.
-Dziękuje. Zaczęliśmy się całować .
Oderwałam się od Zayna i pociągnęłam go na górę .
Dalej to już możecie się sami domyśleć
______________________________________________________________________________
Zbliżał się 14 Luty Walentynki , a ja nie miałam pojęcia co kupić Zayn'owi .
Nadszedł ten dzień , a ja nadal nic dla niego nie miałam.
Wstałam gdzieś tak o 10:30 , zeszłam na dół , czułam zapach naleśników , na dole zastałam Zayna robiącego naleśniki .
-Cześć . Powiedziałam , pocałowałam go w polik , i poszłam zrobić sobie kawę .
-Coś widzę że moja księżniczka nie ma humoru w dzień świętego walentego .
-Wstałam lewą nogą.
-Ale humor ci się poprawi jak dostaniesz prezent ode mnie . Uśmiechnął się pokazując swoje białe zęby.
-Właśnie Zayn a ty co byś chciał dostać ?
-Wiesz .. nie wiem czy ty ..
-Wal .
-Ale na ucho .
Zayn przysunął się do mojego ucha i szepnął "Chcę mieć z tobą dziecko"
Stałam jak porażona .
-Zayn na serio ?
-Tak.
-Ja też , tylko nie wiedziałam jak ci to powiedzieć .
-Teraz jedz naleśniki z nuttelą.
-Ale ty ze mną.
-Co sobie pani zażyczy .
Jedliśmy naleśniki , śmialiśmy się z byle czego .
Po śniadaniu poszłam się ubrać , Zayn powiedział że musi coś załatwić , a ja pojechałam do chłopaków .
-Co Zayn już wybył z domu ? Spytał Harry gdy weszłam do ich wspólnego salonu .
-Tak a co ?
-Czy ja coś mówię . Wszyscy zaczęli się śmiać .
Siedziałam u nich ponad 3 godziny .
Siedziałam i się nudziłam , po tych 3 godzinach dostałam sms-a od Zayna "Przyjedz do domu xoxo"
Tak zrobiłam , poprosiłam Hazze żeby mnie podwiózł .
Pod domem stało auto myślałam że ktoś do nas przyjechał , ale z tego auto wyszedł Zayn .
-Wszystkiego najlepszego z okazji dnia świętego walentego. Podszedł do mnie wziął mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
-To dla ciebie.
-Co?
-Auto.
-Ale Zayn to jest za drogi prez...
-Jesteś warta każdej ceny.
-Dziękuje. Zaczęliśmy się całować .
Oderwałam się od Zayna i pociągnęłam go na górę .
Dalej to już możecie się sami domyśleć
sobota, 13 lipca 2013
Rozdział 23 "Don't Let Me Go"
Sorki że tak długo ale czasu nie miałam ;D . Widzicie chyba że blog się troszkę zmienił mam nadzieję że podoba wam się ten szablon ;D
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rano obudził mnie dźwięk mojego telefonu , zobaczyłam na wyświetlacz , Harry dzwoni , odebrałam.
-Halo . Powiedziałam zaspanym głosem .
-[T.I] mam super pomysł , zaśpiewasz ze mną moją piosenkę ?
-Napisałeś piosenkę ?
-Tak , Don't Let Me Go .
-Przyjdź do mnie pokażesz mi ją .
-Dobra , już idę. Powiedział Hazz i się rozłączył .
Nie minęło pięć sekund a już ktoś zapukał , otworzyłam drzwi , w drzwiach stał Harry.
-Wiesz która jest godzina? Spytałam go .
-Ta ...... czwarta trzydzieści .
-No właśnie , nie za wcześnie?
-Nigdy nie jest za wcześnie. Powiedział i wszedł do środka , usiadł z gitarą na fotelu , i zaczął grać .
(Grał właśnie tak samo i śpiewał) , podał mi kartkę żebym ja też śpiewała .
.
.
.
.
Tydzień później ta piosenka była na pierwszym miejscu top listy miesiąca w kraju potem w Polsce , Francji itd , Niektórzy chcieli żebyśmy z Hazzą nagrali jeszcze więcej piosenek i żebyśmy wyjechali na tournee .
No ale Harry ma trasę z 1D a ja z [T.P] , więc może innym razem .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rano obudził mnie dźwięk mojego telefonu , zobaczyłam na wyświetlacz , Harry dzwoni , odebrałam.
-Halo . Powiedziałam zaspanym głosem .
-[T.I] mam super pomysł , zaśpiewasz ze mną moją piosenkę ?
-Napisałeś piosenkę ?
-Tak , Don't Let Me Go .
-Przyjdź do mnie pokażesz mi ją .
-Dobra , już idę. Powiedział Hazz i się rozłączył .
Nie minęło pięć sekund a już ktoś zapukał , otworzyłam drzwi , w drzwiach stał Harry.
-Wiesz która jest godzina? Spytałam go .
-Ta ...... czwarta trzydzieści .
-No właśnie , nie za wcześnie?
-Nigdy nie jest za wcześnie. Powiedział i wszedł do środka , usiadł z gitarą na fotelu , i zaczął grać .
(Grał właśnie tak samo i śpiewał) , podał mi kartkę żebym ja też śpiewała .
.
.
.
.
Tydzień później ta piosenka była na pierwszym miejscu top listy miesiąca w kraju potem w Polsce , Francji itd , Niektórzy chcieli żebyśmy z Hazzą nagrali jeszcze więcej piosenek i żebyśmy wyjechali na tournee .
No ale Harry ma trasę z 1D a ja z [T.P] , więc może innym razem .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wybaczcie nie mam weny ;c prowadzę też innego bloga z opowiadaniami o Hogrwarcie i to dlatego nie mam pomysłów na ten blog ;// wymyślę coś i oczywiście dodam
czwartek, 20 czerwca 2013
Rozdział 22 "Will be fine"
Przypominam że rozdziały na tym blogu piszę tylko do 69 , i tu na pasku jest ankieta z kim ma być następny blog widzę że jeden głos na Harrego ale jak będziecie głosować to się może zmienić.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Oczami [T.I]*
Obudziłam się w jasnym pokoju , białe ściany nie one nie były białe one były przezroczyste jak szklane drzwi , spojrzałam w prawo w lewo i jeszcze raz w lewo zobaczyłam Zayna który z kimś rozmawiał , łzy mi poleciały gdy zobaczyłam go całego i zdrowego , wtedy wszedł lekarz .
-Dzień dobry , chciałem tylko panią powiadomić że jutro pani może wyjść .
-A co z nim? Spytałam lekarza pokazując głową na Zayna.
-Trzy dni temu miał poważną operacje , ale myślę że jeszcze dzisiaj wyjdzie.
-To kiedy zdarzył się ten wypadek.
-Trzy dni temu.
-Ile ja spałam.
-Trzy dni. Powiedział lekarz i wyszedł.
.
.
.
.
*Rok później*
Wypadek który zdarzył się rok temu został tylko w pamięci.
Z Zaynem kupiliśmy nowy dom , moi rodzice wyprowadzili się do Francji , a [T.P] wyprowadziła się do Nilla , widzę się z nią codziennie . Z Zaynem kupiliśmy psa suczkę nazwaliśmy ją Bella , teraz Bella jest dziewczyną Lokiego . Właśnie leże na łóżku i przeglądam na google plotki o mnie.
"[T.I] [T.N] teraz najpopularniejsza osoba w show biznesie , nagrała tyle piosenek i każda z nich została hitem , wygrała tyle nagród , i jeszcze ma wspaniałego chłopaka który ją w tym wszystkim wspiera . Czy [T.I] zostanie królową muzyku 21 wieku ?" Nie wiedziałam że ludzie mnie tak postrzegają jako wielką gwiazdę muzyki pop ja po prostu robię to co kocham ."Czy [T.I] i Zayn się pobiorą , są już razem ponad 1 rok czy powinni się ustatkować i pomyśleć o dzieciach " Haha trochę za wcześnie na to .
-Co robisz. Spytał Zayn wchodząc do pokoju.
-Przeglądam plotki o nas , nie wiedziałam że jestem w ciąży. Pokazałam mu bloga z plotkami.
-Haha , czego ludzie nie wymyślą. Bella ! idziemy na dworek .
Bella przybiegła do Zayna trzymając w pysku smycz. Zayn wyszedł a ja poszłam wsiąść prysznic
Potem weszłam jeszcze na twitera odpowiedziałam paru fankom , i na życzenie jednej fanki zrobiłam twicama. Za tydzień Zayn miał ruszyć w trasę koncertową i ja też w tym samym czasie tylko że moja trasa będzie tylko po Europie z trasa 1D po całym świecie , zależało mi żeby 1D zagrało w Polsce , ja z [T.P] też miałyśmy tam zagrać , już nie mogłyśmy się doczekać .
.
.
.
.
.
.
.
.
Dzień wylotu do Francji tam się rozpoczyna trasa nasza z [T.P] i 1D.
Lecieliśmy samolotem już ponad godzinę , właśnie mieliśmy lądować . Przy bramkach stało mnóstwo fanek krzyczeli "DIRECTIONERS" i "ONE DIRECTION" jeden fan nawet krzynkął "[T.I] MARRY ME" to było naprawdę przezabawne , pojechaliśmy do hotelu , a ja od razu poszłam spać .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochani przepraszam że tak długo tego nie dodawałam ale mam kare znaczy miałam.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Oczami [T.I]*
Obudziłam się w jasnym pokoju , białe ściany nie one nie były białe one były przezroczyste jak szklane drzwi , spojrzałam w prawo w lewo i jeszcze raz w lewo zobaczyłam Zayna który z kimś rozmawiał , łzy mi poleciały gdy zobaczyłam go całego i zdrowego , wtedy wszedł lekarz .
-Dzień dobry , chciałem tylko panią powiadomić że jutro pani może wyjść .
-A co z nim? Spytałam lekarza pokazując głową na Zayna.
-Trzy dni temu miał poważną operacje , ale myślę że jeszcze dzisiaj wyjdzie.
-To kiedy zdarzył się ten wypadek.
-Trzy dni temu.
-Ile ja spałam.
-Trzy dni. Powiedział lekarz i wyszedł.
.
.
.
.
*Rok później*
Wypadek który zdarzył się rok temu został tylko w pamięci.
Z Zaynem kupiliśmy nowy dom , moi rodzice wyprowadzili się do Francji , a [T.P] wyprowadziła się do Nilla , widzę się z nią codziennie . Z Zaynem kupiliśmy psa suczkę nazwaliśmy ją Bella , teraz Bella jest dziewczyną Lokiego . Właśnie leże na łóżku i przeglądam na google plotki o mnie.
"[T.I] [T.N] teraz najpopularniejsza osoba w show biznesie , nagrała tyle piosenek i każda z nich została hitem , wygrała tyle nagród , i jeszcze ma wspaniałego chłopaka który ją w tym wszystkim wspiera . Czy [T.I] zostanie królową muzyku 21 wieku ?" Nie wiedziałam że ludzie mnie tak postrzegają jako wielką gwiazdę muzyki pop ja po prostu robię to co kocham ."Czy [T.I] i Zayn się pobiorą , są już razem ponad 1 rok czy powinni się ustatkować i pomyśleć o dzieciach " Haha trochę za wcześnie na to .
-Co robisz. Spytał Zayn wchodząc do pokoju.
-Przeglądam plotki o nas , nie wiedziałam że jestem w ciąży. Pokazałam mu bloga z plotkami.
-Haha , czego ludzie nie wymyślą. Bella ! idziemy na dworek .
Bella przybiegła do Zayna trzymając w pysku smycz. Zayn wyszedł a ja poszłam wsiąść prysznic
Potem weszłam jeszcze na twitera odpowiedziałam paru fankom , i na życzenie jednej fanki zrobiłam twicama. Za tydzień Zayn miał ruszyć w trasę koncertową i ja też w tym samym czasie tylko że moja trasa będzie tylko po Europie z trasa 1D po całym świecie , zależało mi żeby 1D zagrało w Polsce , ja z [T.P] też miałyśmy tam zagrać , już nie mogłyśmy się doczekać .
.
.
.
.
.
.
.
.
Dzień wylotu do Francji tam się rozpoczyna trasa nasza z [T.P] i 1D.
Lecieliśmy samolotem już ponad godzinę , właśnie mieliśmy lądować . Przy bramkach stało mnóstwo fanek krzyczeli "DIRECTIONERS" i "ONE DIRECTION" jeden fan nawet krzynkął "[T.I] MARRY ME" to było naprawdę przezabawne , pojechaliśmy do hotelu , a ja od razu poszłam spać .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kochani przepraszam że tak długo tego nie dodawałam ale mam kare znaczy miałam.
sobota, 8 czerwca 2013
Rozdział 21 "I have to be strong"
Kochani najpierw słuchajcie , rozdziały o Zaynie i [T.I] piszę do 69 rozdziału potem zakładam nowego bloga o nowych bohaterach , podam wam link jak dojdziemy do 69 rozdziału , Hmmm chyba ktoś czyta tego bloga , ale ten ktoś nie chce pozostawić po sobie komentarza , sumtam z tego powodu , tak o tobie mówię ty przed komputerem ;D . Niedługo dam wam próbkę tego nowego bloga oczywiście jeszcze go nie założyłam ale uprzedzam xd miłego czytania i proszę o komentarz , czy wam się podoba. A zapomniałabym tu w rogu powinna być ankieta z kim chcecie następnego bloga głosujcie bo nie wiem o kim mam pisać.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
On upadł na ziemię ale szybko wstał , usiadł na mnie i chciał mi zdjąć bluzkę ale się szarpałam i dał sobie spokój.
-Nie dziś to jutro , jeśli będziesz się wyrywać nigdy cię nie puszczę.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
On upadł na ziemię ale szybko wstał , usiadł na mnie i chciał mi zdjąć bluzkę ale się szarpałam i dał sobie spokój.
-Nie dziś to jutro , jeśli będziesz się wyrywać nigdy cię nie puszczę.
Odetchnęłam z ulgą że mnie zostawił , miałam pomysł na ucieczkę ale nie wiedziałam czy się uda.
*Oczami Zayna*
Byłem załamany nie spałem nie jadłem jeździłem po Londynie i nie tylko.
Usłyszałem mój telefon , szybko się zatrzymałem na poboczu , dostałem sms-a od nieznanego numeru.
Niech policja namierzy ten telefon , nic mi nie jest nic narazie mi nie zrobił.
Szybko pojechałem na policje , gadałem jak najęty , policja szybko namierzyła ten telefon ,
Należał on do Ryana Kanderskiego przestępca poszukiwany za osiem gwałtów i sześć kradzieży.
Jak usłyszałem słowo gwałt szybko wyszedłem z komisariatu i wsiadłem do auta , jechałem do niego , nagle jakaś dziewczyna wyleciała z jakiegoś domu przypominała mi [T.I] szybko skręciłem żeby jej nie przejechać , moje auto zrobiło obrót o 360 stopni uderzyłem głową o kierownicę .
*W tym samym czasie jak Zayn jeszcze nie dostał sms-a , oczami [T.I]*
On gdzieś poszedł a ja uwolniłam się z kajdanek szybko podeszłam do stołu po jego telefon i napisałam do Zayna sms-a , usłyszałam jakieś odgłosy szybko wysłałam tego sms-a , po chwili przypomniałam sobie że zapomniałam się podpisać , ale napewno będzie wiedział o co chodzi , zajrzałam za drzwi czy ktoś tu jest , droga wolna pomyślałam , szybko pobiegłam do drzwi i wybiegłam na ulice jakieś auto jechało , szybko skręciło i w tym momencie widziałam jak ktoś w tym aucie umiera od takiego czegoś raczej nie przeżyję , auto zrobiło obrót w powietrzu i spadło na dach gdy leżało na ziemi podbiegłam do kierowcy , tym poszkodowanym kierowcą okazał się Zayn , łzy momentalnie leciały mi ciurkiem bez opamiętania .
-Zayn ! Zayn ! ŻYJESZ ? SŁYSZYSZ MNIE BŁAGAM POWIEDZ COŚ , NIE RÓB MI TEGO. Krzyczałam do niego .
-Kocham cię . Powiedział bezsilnym i cichym głosem.
-TO NIE KONIEC ROZUMIESZ URATUJĘ CIĘ , TYLKO NIE ODCHODZ.
Szybko sięgnęłam do jego spodni po telefon , na szczęście był cały , zadzwoniłam po karetkę , szybko przyjechała i pojechał do szpitala , ja musiałam uciekać , gdy przyjechała karetka on właśnie wyszedł z domu mnie szukać , uciekłam w jakieś pole , chyba go zgubiłam , usiadłam na mokrej ziemi i zaczęłam płakać , potem się położyłam i zasnęłam . Spałam jakieś osiem godzin , rano wstałam cała brudna , dopiero po chwili przypomniałam sobie co się stało wczoraj znów zaczęłam ryczeć i tak siedziałam dwie godziny i płakałam potem wstałam i poszłam prosto przed siebie , strasznie mnie oczy bolały i nogi , ta łąka nie miała końca , szłam i szłam i szłam aż zobaczyłam drogę zaczęłam biec ale koło drogi upadłam i już nie wstałam.
*Oczami Zayna*
Obudziłem się w szpitalu , szpitalne światło raniło moje oczy , nagle wstałem i krzyknąłem [T.I] na cały szpitalny pokój.
-Jest tu. Powiedział Liam wstając z fotela niedaleko mojego łóżka.
-Gdzie? Spytałem.
-Tam. Powiedział i pokazał na ścianie po mojej prawej , nie było ścian zamiast nich były szyby wszystko było widać , w pokoju obok leżała moja [T.I] słaba i wycieńczona , chciałem wstać ale Liam mnie powstrzymał.
-Nie możesz wstawać , niedługo się z nią zobaczysz.
wtorek, 4 czerwca 2013
Rozdział 20 "First argument: c"
Coś mało osób wchodzi na mojego bloga :c szkoda , ale poprawię się zacznę pisać regularnie ;D
Siedzieliśmy w nandos do puki nie zamknęli , potem pojechaliśmy do jakieś knajpki nawet nie wiem czy była ona w Londynie . Gdy weszliśmy do środka pomyślałam że to był zły pomysł.
-Zayn .. Nie dał mi dokończyć.
-Wyluzuj jest spoko.
Spoko spoko? czy on ze mnie kpi , wszędzie roiło się od pijaków i gwałcicieli . Siedliśmy przy stoliku , podeszła do nas śliczna młoda kelnerka za śliczna .
-Co podać. Chłopakom aż ślinka leciała.
-Osiem piw. Powiedział Harry.
-Siedem. Poprawiłam.
-Czemu nie pijesz. Spytał Louis.
-Bo nie.
-Foch? Spytał Zayn.
-Nie. Powiedziałam i wstałam.
-Gdzie idziesz. Krzyknął za mną.
-Do toalety. Szłam szybkim krokiem i widziałam jak jakiś zboczeniec się na mnie patrzy.
Weszłam do toalety , podeszłam do odkręciłam kran i umyłam twarz , usłyszałam jak drzwi się otwierałam , w duchu pomyślałam " wytrzymam tyle ile trzeba" i odwróciłam się , wiedziałam że to nie był dobry pomysł.
Strasznie blisko mnie stał ten koleś co się na mnie patrzył , nagle zasłonił mi twarz wkradając mi na głowę worek , zaczęłam krzyczeć ale zakrył mi usta , wyszliśmy tylnym wyjściem i on wepchnął mnie do jakiegoś samochodu i ruszył , najgorsze w tym wszystkim jest to że nie mogłam się ruchać , on zrobi ze mną co chce , Zayn nic narazie nie wiedział i nie wiadomo czy mnie znajdzie , zaczęłam ryczeć ale musiałam się wziąć w garść nie dam sobą pomiatać , ani nie dam się yyyhh ta myśl nie mogła mi przejść przez myśli , nie tam się zgwałcić.
*Oczami Zayna*
[T.I] poszła godzinę temu do wc zacząłem się martwić , wstałem i poszedłem do damskiej toalety , na szczęście nikogo tu nie było.
-Czekaj. Powiedziałem sam do siebie. Nikogo tu nie było ojej [T.I] też tu nie ma . Pobiegłem do chłopaków .
-[T.I] jej nie ma w toalecie.
-Poszła sobie? Powiedział Liam.
-Wątpię. Powiedziała El.
-Ona taka nie jest powiedziałaby. Dokończyła Dan.
Nagle mnie olśniło wyjąłem telefon z kieszeni i do niej zadzwoniłem , nagle usłyszałem melodie.
Jej telefon leżał pod pustym stolikiem gdzie siedział ten obrzydliwy typ co się cały czas na nią gapił , wziąłem jej telefon i wsadziłem do drugiej kieszeni.
-Jedziemy jej szukać. Wszyscy wstali ustaliliśmy gdzie każdy ma jechać jej szukać .
Odjechałem z piskiem opon.
*Oczami [T.I] *
Obudziłam się u jasnym pomieszczeniu przykuta do łóżka na szczęście miałam na sobie ubranie.
-Witam słoneczko. Usłyszałam męski głos.
-WYPUŚĆ MNIE DO CHOLERY!
-Dlaczego miałbym to zrobić?
-ZAYN DA CI TYLE KASY ILE CHCESZ ALE WYPUŚĆ MNIE!
-Kochanie ja chcem się zabawić a potem puszczę cię wolno no bo po co mi ta sama zabawka to tej samej zabawy drugi raz , ja wolę zmieniać swoje zabawki.
-DZIWIE SIĘ ŻE JESZCZE CIĘ NIE ZŁAPALI , PO CO TO ROBISZ.
-Robię to dla własnej przyjemności kochanie. Wstał z krzesła i usiadł na łóżku .
-JA SIĘ NIE DAM. Powiedziałam i go kopnęłam.
Podoba się 1 kom będzie?
Siedzieliśmy w nandos do puki nie zamknęli , potem pojechaliśmy do jakieś knajpki nawet nie wiem czy była ona w Londynie . Gdy weszliśmy do środka pomyślałam że to był zły pomysł.
-Zayn .. Nie dał mi dokończyć.
-Wyluzuj jest spoko.
Spoko spoko? czy on ze mnie kpi , wszędzie roiło się od pijaków i gwałcicieli . Siedliśmy przy stoliku , podeszła do nas śliczna młoda kelnerka za śliczna .
-Co podać. Chłopakom aż ślinka leciała.
-Osiem piw. Powiedział Harry.
-Siedem. Poprawiłam.
-Czemu nie pijesz. Spytał Louis.
-Bo nie.
-Foch? Spytał Zayn.
-Nie. Powiedziałam i wstałam.
-Gdzie idziesz. Krzyknął za mną.
-Do toalety. Szłam szybkim krokiem i widziałam jak jakiś zboczeniec się na mnie patrzy.
Weszłam do toalety , podeszłam do odkręciłam kran i umyłam twarz , usłyszałam jak drzwi się otwierałam , w duchu pomyślałam " wytrzymam tyle ile trzeba" i odwróciłam się , wiedziałam że to nie był dobry pomysł.
Strasznie blisko mnie stał ten koleś co się na mnie patrzył , nagle zasłonił mi twarz wkradając mi na głowę worek , zaczęłam krzyczeć ale zakrył mi usta , wyszliśmy tylnym wyjściem i on wepchnął mnie do jakiegoś samochodu i ruszył , najgorsze w tym wszystkim jest to że nie mogłam się ruchać , on zrobi ze mną co chce , Zayn nic narazie nie wiedział i nie wiadomo czy mnie znajdzie , zaczęłam ryczeć ale musiałam się wziąć w garść nie dam sobą pomiatać , ani nie dam się yyyhh ta myśl nie mogła mi przejść przez myśli , nie tam się zgwałcić.
*Oczami Zayna*
[T.I] poszła godzinę temu do wc zacząłem się martwić , wstałem i poszedłem do damskiej toalety , na szczęście nikogo tu nie było.
-Czekaj. Powiedziałem sam do siebie. Nikogo tu nie było ojej [T.I] też tu nie ma . Pobiegłem do chłopaków .
-[T.I] jej nie ma w toalecie.
-Poszła sobie? Powiedział Liam.
-Wątpię. Powiedziała El.
-Ona taka nie jest powiedziałaby. Dokończyła Dan.
Nagle mnie olśniło wyjąłem telefon z kieszeni i do niej zadzwoniłem , nagle usłyszałem melodie.
Jej telefon leżał pod pustym stolikiem gdzie siedział ten obrzydliwy typ co się cały czas na nią gapił , wziąłem jej telefon i wsadziłem do drugiej kieszeni.
-Jedziemy jej szukać. Wszyscy wstali ustaliliśmy gdzie każdy ma jechać jej szukać .
Odjechałem z piskiem opon.
*Oczami [T.I] *
Obudziłam się u jasnym pomieszczeniu przykuta do łóżka na szczęście miałam na sobie ubranie.
-Witam słoneczko. Usłyszałam męski głos.
-WYPUŚĆ MNIE DO CHOLERY!
-Dlaczego miałbym to zrobić?
-ZAYN DA CI TYLE KASY ILE CHCESZ ALE WYPUŚĆ MNIE!
-Kochanie ja chcem się zabawić a potem puszczę cię wolno no bo po co mi ta sama zabawka to tej samej zabawy drugi raz , ja wolę zmieniać swoje zabawki.
-DZIWIE SIĘ ŻE JESZCZE CIĘ NIE ZŁAPALI , PO CO TO ROBISZ.
-Robię to dla własnej przyjemności kochanie. Wstał z krzesła i usiadł na łóżku .
-JA SIĘ NIE DAM. Powiedziałam i go kopnęłam.
Podoba się 1 kom będzie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
/muzyka/piosenkarze/one_direction.cur
