-Mamo coś się stało.Zapytałam troszkę zaniepokojona.
-Ehm skarbie nie wiem jak ci to powiedzieć ale.. Tata dokończył dalej za mamę.
-Wyprowadzamy się.Yeah moje marzenie się spełniło żeby się wyprowadzić z tego bezludzia.
-Gdzie kiedy jak?Zapytałam panicznie żeby wiedzieli że będę tęsknić.
-Jedziemy do Londynu tata dostał nową posadę.OMG zawsze chciałam tam pojechać i sotkać moich idoli ale i tak jak się tam wprowadzimy nigdy przenigdy ich nie spotkam moje motto "Forever alone" (zawsze sam).
-Och kiedy?Sztuczna łza poleciała mi oka.
-Kochanie nie płacz wrócimy tu,przepraszamy że ci tak późno mówimy ale wyprowadzamy się za 3 dni.Jeszcze lepiej.
-Ok,idę do siebie.Poszłam na górę,z szafy wyjęłam torbę i zaczęłam pomału pakować do niej ciuchy,zapomniałam tylko o jednym jak miałam powiedzieć to mojej najlepszej przyjaciółce [T.P] to będzie trudne ponieważ jesteśmy razem od piaskownicy czyli jakieś piętnaście lat,wyjęłam z kieszeni telefon i wybrałam numer[T.P].
-Halo.długo nie musiałam czekać.
-Hej [T.P] musimy się koniecznie jutro spotkać to ważne.
-Ok o której?
-A o której możesz?
-Hm.. czternasta w cafe roma?
-Ok będę to pa i pamiętaj.
-Co?
-Kocham cię i nigdy nigdy o tobie nie zapomnę zapamiętasz?
-Tak ale o co chodzi?
-Jutro ci powiem pa.
-Pa do jutra.
Odłożyłam telefon na łóżko.Poszłam wziąć szybki prysznic.
Całą noc nie mogłam spać myślałam jak powiedzieć [T.P] o przeprowadzce do Londynu.
*Rano godzina 13:30*
Ubierałam już buty żeby wyjść na spotkanie z [T.P].Dziesięć minut później byłam na miejscu [T.P] już czekała,podeszłam do niej i ją przytuliłam.
-Hej.Powiedziałam zestresowana.
-Hej o co chodzi?
-Em.. no bo ja się wyprowadzam.
-Gdzie.
-No ehm..
-No gdzie daleko.
-Do Londynu.[T.P] nie odpowiadała zaczęła płakać.
-[T.P] nie płacz.
-Jak mam nie płakać jak moja najlepsza przyjaciółka wyprowadza się na drugi koniec Europy.
-Nie płacz mam pomysł...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCzekam na dalszy ciąg ^^
OdpowiedzUsuń