Od samego rana czekałam przy telefonie, ale nic. Była godzina 11:10 siedziałam w moim pokoju na łóżku z laptopem na kolanach i telefonem w ręku weszłam na TT i jak zawsze na Zayna profil napisał "Dziękuję za spotkanie ♥" chciałam już powiedzieć to [T.P] która siedziała na oknie z tabletem w ręką, nagle mój telefon zadzwonił to był Zayn zszokowana odebrałam.
-Halo.
-Cześć [T.I].
-Cześć.
-Gratuluję za przejście do finału.
-Dzięki.
-Musimy to oblać przyjdziecie dzisiaj do nas?
-No ok.
-To o czternastej po was przyjadę wyślij mi adres sms-em.
-Ok.
-Do zobaczenia.
-No pa.
Rozłączyłam się i wysłałam mu sms-a z adresem.
-No opowiadaj.
-Ehmm zaprosił nas do nich do domu.
-Po co.
-Żeby świętować półfinał.
-OMG o której przyjedzie?
-Czternastej.
Ja ubrałam to a [T.P] to, poszłam do kuchni powiedzieć mamie że wychodzimy ale jej nie było zostawiła liścik "Kochanie tata jest w pracy a ja poszłam do koleżanki jak będziesz gdzieś wychodzić to napis list i połóż tu gdzie ten leży" więc odwróciłam kartkę i napisałam "Mamo wyszłyśmy do koleżanki wrócimy późno nie czekaj na nas"
-Gdzie twoja mama?
-U koleżanki.
-Aha. Nagle usłyszałyśmy trąbienie.
-OMG już jest.
-Chyba tak idziemy?
-No. Ruszyłyśmy w stronę auta zamknęłam dziwi na klucz i wsiadłyśmy do czarnego volvo ja z przodu a [T.P] tyłu.
-Siema. Powiedział Zayn mnie przytulając.
-Yoł.
Samochód ruszył parę minut później byliśmy na miejscu.
-Ale wypas chata. Powiedziała [T.P] Zayn się zaśmiał ja wyszłam z auta tak samo ja [T.P] i Zayn. Zayn szedł w stronę domu a my za nim otworzył nam drzwi, dom był jeszcze bardziej ładny niż na zewnątrz.
-Cześć ty jesteś [T.I] I [T.P]? Ze schodów zszedł Liam.
-Tak. Odpowiedziałam.
-Miło mi jestem Liam. Podał mi rękę a ja ją uścisnęłam tak samo [T.P]
-Wiemy kim jesteś. Powiedziała moja przyjaciółka.
-Hehe. Zaśmiał się Liaś.
-Chodźcie. Powiedział łapiąc mnie za nadgarstek i prowadząc do salonu.
-[T.P] I [T.I]. Krzyknął Hazza wstając z kanapy przytulając mnie i [T.P].
niedziela, 31 marca 2013
sobota, 30 marca 2013
Rozdział 8 "meeting"
*Rano*
Wstałam koło dziesiątej sprawdziłam TT ale nic poszłam do kuchni się czegoś napić w kuchni spotkałam moją mamę i [T.P]
-Hej. Powiedziałam.
-Cześć śpiochu. Powiedziała [T.P] i się zaśmiała.
-Macie jakieś plany na dziś? Spytała mama.
-Ja tak. Odpowiedziała.
-Coś nie masz humoru dzisiaj.
-No wiem po wczorajszej akcji w tv i na TT.
-Nie przejmuj się co robimy dzisiaj?
-Mała próba do programu i kawiarnia.
-Spoko.
-To ja idę się ubrać.
Ubrałam to a [T.P] to wyglądałyśmy cudnie. Weszłam do salonu gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Coś nowego?
-Nie same nudy jakiś wypadek, spadek euro.
-Aha chodź pośpiewamy.
-Ok.
Weszłyśmy do mojego pokoju włączyłyśmy nagranie i śpiewałyśmy.
*30 min później*
-No dobra idziemy do tej kawiarni?
-Tak idziemy.
Wzięłam torebkę i wyszłyśmy, szłyśmy ulicami ja patrzałam się na wystawy sklepów a [T.P] na ludzi jakby kogoś szukała, nagle moja przyjaciółka stanęła.
-Ej co jest.
-Patrz tam na tamten stolik w kawiarni
-Na dworze czy w środku.
-Na dworze.
Spojrzałam na stoliki na dworze rozglądałam się i zobaczyłam w ostatnim stoliku siedział Zayn z Nillem.
-Idziemy do nich.
-Chyba cię coś porąbało. Ruszyłam przed siebie nagle usłyszałam.
-[T.I] czy to ty. Mulat stał koło mnie.
-Yhh tak.
-Przysiądziesz się do nas pogadamy?
Spojrzałam się na [T.P] ona tylko uśmiechała się szeroko.
-Ehhh nie wiem.
-No chodź.
-Ok niech ci będzie.
-[T.P] idziesz z nami?
-No tak.
Poszłyśmy za Zaynem Niall wstał z krzesła i podał [T.P] rękę i się przedstawił ona też i tak samo ze mną, siadłyśmy przy stoliku.
-Co zamawiamy?
-Cappuccino. Powiedziałam.
-Ja to samo. Powiedziała [T.P].
-To ja biorę bezowe szaleństwo i banany z sosem toffi.
Nagle podeszła kelnerka Zayn podał jej treść naszego zamówienia a dla siebie zamówił kawę.
-[T.I] dziwnie się czuję nawet ci się nie przedstawiłem.
-Nie przesadzaj wiem kim jesteś.
-Haha to dobrze.
-Zay jestem głodny chodź do nando's.
-Później Niall.
-Foch.
-No to się fochaj ja tu rozmawiam z paniami.
-Ha nie przesadzaj. Powiedziałam do Zayna.
-Ehmm gdzie reszta. Powiedziała przyjaciółka.
-Nie wiem. Odpowiedział Niall.
-Wiesz [T.I] czuję się jakbyśmy znali się od zawsze ale nic o tobie nie wiem.
-Tak samo mam.
-Opowiadaj coś o sobie.
-Niby co mam ci mówić jak mam nudne życie.
-Wcale nie nikt nie ma nudnego życia.
-Dobra dobra jestem z Polski z bardzo małego miasteczka mam 19 lat to jest moja naj przyjaciółka. Wskazałam na [T.P].
-Coś jeszcze.
-Nie nie będę cię zanudzać.
*Dwie godziny później*
Fajnie nam się gadało śmialiśmy się. Niall poszedł zapłacić z [T.P] poszła do wc.
-Miło było. Powiedziałam.
-Tak bardzo miło kiedy się spotkamy następnym razem.
-Nie wiem za tydzień półfinał.
-Wiem będę trzymał kciuki.
Zobaczyłam w oknie jak [T.P] wraca z Nillem.
-To ja muszę iść.
-Ok a mogę cię przytulić.
-Jasne. Zayn mnie przytulił a ja dałam mu buźka w policzek, podeszłam do [T.P] i poszłyśmy do domu jeszcze pomachałam im na pożegnanie.
-WOW! [T.I] co to było na końcu.
-No co on mnie przytulił a ja dałam mu buzi w policzek nie można.
-Ja nic nie mówię bo tak samo miałam.
-Pamiętasz jak marzyłyśmy o tej chwili.
-Tak pamiętam i nie wiedzieliśmy że ta chwila się spełni.
*Tydzień później*
-[T.P] dawaj bo spóźnimy się na półfinał.
-No już.
Tata nas zawiózł pod studio, weszłyśmy już trochę luźniej niż na początku nie musiałyśmy długo czekać zaśpiewałyśmy I Want dostałyśmy brawa potem czekałyśmy na wyniki i oczywiście dostałyśmy się do finałów. Wracamy do domu.
-Nie było tak źle.
-Nom. Odpowiedziałam i zajrzałam do telefonu miałam jedną nieodebraną wiadomość od Malika.
-Dostałam sms-a od Malika.
-Co napisał.
-Gratuluję oby tak dalej.
-Ale miły.
-No.
-Odpisz.
-Już. Napisałam "dzięki kiedy się umówimy żeby to oblać? "
szybko odpisał "Jutro zadzwonię do ciebie xx"
Wstałam koło dziesiątej sprawdziłam TT ale nic poszłam do kuchni się czegoś napić w kuchni spotkałam moją mamę i [T.P]
-Hej. Powiedziałam.
-Cześć śpiochu. Powiedziała [T.P] i się zaśmiała.
-Macie jakieś plany na dziś? Spytała mama.
-Ja tak. Odpowiedziała.
-Coś nie masz humoru dzisiaj.
-No wiem po wczorajszej akcji w tv i na TT.
-Nie przejmuj się co robimy dzisiaj?
-Mała próba do programu i kawiarnia.
-Spoko.
-To ja idę się ubrać.
Ubrałam to a [T.P] to wyglądałyśmy cudnie. Weszłam do salonu gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Coś nowego?
-Nie same nudy jakiś wypadek, spadek euro.
-Aha chodź pośpiewamy.
-Ok.
Weszłyśmy do mojego pokoju włączyłyśmy nagranie i śpiewałyśmy.
*30 min później*
-No dobra idziemy do tej kawiarni?
-Tak idziemy.
Wzięłam torebkę i wyszłyśmy, szłyśmy ulicami ja patrzałam się na wystawy sklepów a [T.P] na ludzi jakby kogoś szukała, nagle moja przyjaciółka stanęła.
-Ej co jest.
-Patrz tam na tamten stolik w kawiarni
-Na dworze czy w środku.
-Na dworze.
Spojrzałam na stoliki na dworze rozglądałam się i zobaczyłam w ostatnim stoliku siedział Zayn z Nillem.
-Idziemy do nich.
-Chyba cię coś porąbało. Ruszyłam przed siebie nagle usłyszałam.
-[T.I] czy to ty. Mulat stał koło mnie.
-Yhh tak.
-Przysiądziesz się do nas pogadamy?
Spojrzałam się na [T.P] ona tylko uśmiechała się szeroko.
-Ehhh nie wiem.
-No chodź.
-Ok niech ci będzie.
-[T.P] idziesz z nami?
-No tak.
Poszłyśmy za Zaynem Niall wstał z krzesła i podał [T.P] rękę i się przedstawił ona też i tak samo ze mną, siadłyśmy przy stoliku.
-Co zamawiamy?
-Cappuccino. Powiedziałam.
-Ja to samo. Powiedziała [T.P].
-To ja biorę bezowe szaleństwo i banany z sosem toffi.
Nagle podeszła kelnerka Zayn podał jej treść naszego zamówienia a dla siebie zamówił kawę.
-[T.I] dziwnie się czuję nawet ci się nie przedstawiłem.
-Nie przesadzaj wiem kim jesteś.
-Haha to dobrze.
-Zay jestem głodny chodź do nando's.
-Później Niall.
-Foch.
-No to się fochaj ja tu rozmawiam z paniami.
-Ha nie przesadzaj. Powiedziałam do Zayna.
-Ehmm gdzie reszta. Powiedziała przyjaciółka.
-Nie wiem. Odpowiedział Niall.
-Wiesz [T.I] czuję się jakbyśmy znali się od zawsze ale nic o tobie nie wiem.
-Tak samo mam.
-Opowiadaj coś o sobie.
-Niby co mam ci mówić jak mam nudne życie.
-Wcale nie nikt nie ma nudnego życia.
-Dobra dobra jestem z Polski z bardzo małego miasteczka mam 19 lat to jest moja naj przyjaciółka. Wskazałam na [T.P].
-Coś jeszcze.
-Nie nie będę cię zanudzać.
*Dwie godziny później*
Fajnie nam się gadało śmialiśmy się. Niall poszedł zapłacić z [T.P] poszła do wc.
-Miło było. Powiedziałam.
-Tak bardzo miło kiedy się spotkamy następnym razem.
-Nie wiem za tydzień półfinał.
-Wiem będę trzymał kciuki.
Zobaczyłam w oknie jak [T.P] wraca z Nillem.
-To ja muszę iść.
-Ok a mogę cię przytulić.
-Jasne. Zayn mnie przytulił a ja dałam mu buźka w policzek, podeszłam do [T.P] i poszłyśmy do domu jeszcze pomachałam im na pożegnanie.
-WOW! [T.I] co to było na końcu.
-No co on mnie przytulił a ja dałam mu buzi w policzek nie można.
-Ja nic nie mówię bo tak samo miałam.
-Pamiętasz jak marzyłyśmy o tej chwili.
-Tak pamiętam i nie wiedzieliśmy że ta chwila się spełni.
*Tydzień później*
-[T.P] dawaj bo spóźnimy się na półfinał.
-No już.
Tata nas zawiózł pod studio, weszłyśmy już trochę luźniej niż na początku nie musiałyśmy długo czekać zaśpiewałyśmy I Want dostałyśmy brawa potem czekałyśmy na wyniki i oczywiście dostałyśmy się do finałów. Wracamy do domu.
-Nie było tak źle.
-Nom. Odpowiedziałam i zajrzałam do telefonu miałam jedną nieodebraną wiadomość od Malika.
-Dostałam sms-a od Malika.
-Co napisał.
-Gratuluję oby tak dalej.
-Ale miły.
-No.
-Odpisz.
-Już. Napisałam "dzięki kiedy się umówimy żeby to oblać? "
szybko odpisał "Jutro zadzwonię do ciebie xx"
piątek, 29 marca 2013
Rozdział 7 "I'm not any star I fulfill dreams"
*Rano*
-Hej [T.I] obudź się.
-Co?
-Zayn znów napisał na TT o tobie.
-Pokaż. Wyrwałam jej laptopa.
"the girl that I spilled coffee over a week ago, speak to me I do not bite I saw you in the x-factor but I'm not sure if you call it xx" (dziewczyno na którą wylałem kawę ponad tydzień temu odezwij się ja nie gryzę widziałem cię w x-factor ale nie jestem pewien czy to ty zadzwoń xx)
-To co dzwonisz?
-Nie wiem ale nie teraz jest dziewiąta rano.
-No a on to dodał dwie minuty temu.
-Ok podaj telefon.
*Oczami Zayna*
Siedziałem na kanapie z telefonem w ręku miałem nadzieje że zaraz zadzwoni, miałem rację zadzwonił.
-Halo.
-Hej to ja.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze że dzwonisz dlaczego wcześniej nie zadzwoniłaś.
-Yhh nie wiem co chcesz ode mnie?
-Chcę cię bardzo przeprosić za tamto.
-Spoko to był wypadek.
-A dałabyś się zaprosić na kawę.
-Wiesz Zayn nie wiem teraz muszę ćwiczyć do x-factor może o finałach?
-Wiedziałem że to ty powiedz chociaż jak masz na imię.
-[T.I] [T.N] mam pytanie oglądasz x-factor.
-Tak jesteście niesamowite.
-Dzięki muszę kończyć.
-Do usłyszenia.
-Pa.
*Oczami [T.I]
-I co?
-No nic chce się umówić na kawę.
-I TY TO TAK SPOKOJNIE MÓWISZ.
-ROZMAWIAŁAM Z ZAYNEM MALIKIEM. Skakałam po całym pokoju.
-To jest niemożliwe.
-Co mówił?
-No że ogląda x-factor i mamy talent.
-A umówiłaś się z nim?
-Po finałach.
-A on.
-Ok powiesz jak masz na imię.
-Powiedziałaś.
-No. Nagle mój telefon zaczął wibrować dostałam sms-a od Zayna "Powodzenia xx"
-Kto to?. Spytała [T.P]
-Zayn.
-CO?
-Napisał Powodzenia i dwa iksy.
-IKSY TO BUZIAKI.
-CO MAM ODPISAĆ.
-Dzięki.
-Ok. Odpisałam mu.
-To co dzisiaj robimy.
-Jestem tak szczęśliwa że nie mogę nic zrobić.
-To ja cię namówiłam.
-Ok idę się ubrać.
-Ja po tobie.
Ja ubrałam a [T.P] ubrała to jeszcze zrobiłyśmy paznokcie i wyszłyśmy na miasto.
-Wiesz jak cię nie było jak poleciałaś do Polski byłam w kawiarni i grupka dziewczyn poprosiła mnie o autografy.
-Hahaha ty wiesz że w Polsce też mamy już fanki.
-Ale fajnie.
-Gdzie idziemy.
-Kupić ciuszki na półfinał.
-Ok.
Weszłyśmy do H&M kupiłyśmy to gdy wyszłysmy ze sklepu zobaczyłyśmy dwóch kolesi.
-Bosh [T.P ] patrz tam.
-Ooooooo Nie wierze Zayn i Harry podejdźmy do nich.
-Oszalałaś.
-Nie po autograf.
-Ciekawe czy Zayn nas rozpozna.
-Chodź sprawdzimy.
-Ok ale ty mówisz.
-OK OK.
[T.P] wyjęła kartki z torebki i nieśmiało ruszyła w ich kierunku a ja z nią.
-Hej mogę autograf. Spojrzeli się na nas.
-Jasne. Powiedział Harry zabierają kartki od mojej przyjaciółki.
-Ja was gdzieś kiedyś widziałem. Powiedział Zayn nie odzywałam się bo nie chciałam żeby mnie rozpoznał.
-Nie to niemożliwe.
-Widzę że ta twoja koleżanka strasznie wstydliwa odezwij się kochanie. Powiedział do mnie Harry.
-[T.P] chodź idziemy. Pociągnęłam ją za rękę za sobą usłyszałam głos Zayna "Czekaj [T.I].
-Co ty robisz.
-Ja nawet nie wiem co Zayn chce ode mnie pogadam z nim po finałach.
-Ok ale.
-Co?
-Nic.
-Tak jak będę gadać z Zaynem poproszę o numer do Nialla.
-Jesteś naj naj naj przyjaciółką.
-Chyba sister directioner.
-Tak moja ty sister.
*Oczami Zayna*
-Ładne są te laski. Powiedział Harry.
-No a brunetka śliczna jest nawet mam jej numer.
-A to nie ta co na nią kawę rozlałeś.
-Tak to ona.
-A po co chcesz się z nią umówić.
-Bo chce ją bliżej poznać.
*Oczami [T.I]*
*W domu*
-Ehh wejdę na TT.
-Ok ja idę coś zjeść.
Weszłam na Twittera od kąt poszłyśmy do x-factor nasza liczba obserwujących wzrosła. Weszłam jak zawsze na konto Zayna na którym był post "Ran again" (znowu uciekłaś) to tyczyło chyba mnie.
-[T.I]. [T.P] krzyknęła na cały dom szybko wybiegłam z pokoju i pobiegłam do salonu gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Co?
-MÓWIĄ O TOBIE W TV.
-CO? Usiadłam koło niej na kanapie.
-Zayn Malik tydzień temu wpadł na pewną dziewczynę rozlewając na nią kawę, ta dziewczyna jest uczestniczką progamu x-factor nazywa sie [T.I] [T.N] razem ze swoją przyjaciółką wybrały się do x-factor tam powaliły jury na kolana Zayn cały czas piszę o niej na Twiterze jego ostatni posta brzmi tak "znowu uciekłaś" wiemy tylko że [T.I] i jej przyjaciółka [T.P] spotkały Harrego i Zayna [T.P] poprosiła Harrego o autograf potem zaś szybko odeszły Zayn za nimi krzyczał żeby zostały ale [T.I] nie chciała czyżby Malik się zakochał o [T.I] i [T.P] wiem tylko tyle że mają 19 lat i pochodzą z Polski.
-Nieźle.
-Nom o mnie też mówili.
-Musimy się przyzwyczaić chyba.
-Chyba tak.
-A chciałam ci powiedzieć że Zayn znów napisał na TT o mnie ale to chyba wiesz.
-No wiem zazdroszczę ci.
-Niby czego.
-Tego że Zayn się z tobie zakochał.
-To nie prawda.
-Prawda.
-Hej [T.I] obudź się.
-Co?
-Zayn znów napisał na TT o tobie.
-Pokaż. Wyrwałam jej laptopa.
"the girl that I spilled coffee over a week ago, speak to me I do not bite I saw you in the x-factor but I'm not sure if you call it xx" (dziewczyno na którą wylałem kawę ponad tydzień temu odezwij się ja nie gryzę widziałem cię w x-factor ale nie jestem pewien czy to ty zadzwoń xx)
-To co dzwonisz?
-Nie wiem ale nie teraz jest dziewiąta rano.
-No a on to dodał dwie minuty temu.
-Ok podaj telefon.
*Oczami Zayna*
Siedziałem na kanapie z telefonem w ręku miałem nadzieje że zaraz zadzwoni, miałem rację zadzwonił.
-Halo.
-Hej to ja.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze że dzwonisz dlaczego wcześniej nie zadzwoniłaś.
-Yhh nie wiem co chcesz ode mnie?
-Chcę cię bardzo przeprosić za tamto.
-Spoko to był wypadek.
-A dałabyś się zaprosić na kawę.
-Wiesz Zayn nie wiem teraz muszę ćwiczyć do x-factor może o finałach?
-Wiedziałem że to ty powiedz chociaż jak masz na imię.
-[T.I] [T.N] mam pytanie oglądasz x-factor.
-Tak jesteście niesamowite.
-Dzięki muszę kończyć.
-Do usłyszenia.
-Pa.
*Oczami [T.I]
-I co?
-No nic chce się umówić na kawę.
-I TY TO TAK SPOKOJNIE MÓWISZ.
-ROZMAWIAŁAM Z ZAYNEM MALIKIEM. Skakałam po całym pokoju.
-To jest niemożliwe.
-Co mówił?
-No że ogląda x-factor i mamy talent.
-A umówiłaś się z nim?
-Po finałach.
-A on.
-Ok powiesz jak masz na imię.
-Powiedziałaś.
-No. Nagle mój telefon zaczął wibrować dostałam sms-a od Zayna "Powodzenia xx"
-Kto to?. Spytała [T.P]
-Zayn.
-CO?
-Napisał Powodzenia i dwa iksy.
-IKSY TO BUZIAKI.
-CO MAM ODPISAĆ.
-Dzięki.
-Ok. Odpisałam mu.
-To co dzisiaj robimy.
-Jestem tak szczęśliwa że nie mogę nic zrobić.
-To ja cię namówiłam.
-Ok idę się ubrać.
-Ja po tobie.
Ja ubrałam a [T.P] ubrała to jeszcze zrobiłyśmy paznokcie i wyszłyśmy na miasto.
-Wiesz jak cię nie było jak poleciałaś do Polski byłam w kawiarni i grupka dziewczyn poprosiła mnie o autografy.
-Hahaha ty wiesz że w Polsce też mamy już fanki.
-Ale fajnie.
-Gdzie idziemy.
-Kupić ciuszki na półfinał.
-Ok.
Weszłyśmy do H&M kupiłyśmy to gdy wyszłysmy ze sklepu zobaczyłyśmy dwóch kolesi.
-Bosh [T.P ] patrz tam.
-Ooooooo Nie wierze Zayn i Harry podejdźmy do nich.-Oszalałaś.
-Nie po autograf.
-Ciekawe czy Zayn nas rozpozna.
-Chodź sprawdzimy.
-Ok ale ty mówisz.
-OK OK.
[T.P] wyjęła kartki z torebki i nieśmiało ruszyła w ich kierunku a ja z nią.
-Hej mogę autograf. Spojrzeli się na nas.
-Jasne. Powiedział Harry zabierają kartki od mojej przyjaciółki.
-Ja was gdzieś kiedyś widziałem. Powiedział Zayn nie odzywałam się bo nie chciałam żeby mnie rozpoznał.
-Nie to niemożliwe.
-Widzę że ta twoja koleżanka strasznie wstydliwa odezwij się kochanie. Powiedział do mnie Harry.
-[T.P] chodź idziemy. Pociągnęłam ją za rękę za sobą usłyszałam głos Zayna "Czekaj [T.I].
-Co ty robisz.
-Ja nawet nie wiem co Zayn chce ode mnie pogadam z nim po finałach.
-Ok ale.
-Co?
-Nic.
-Tak jak będę gadać z Zaynem poproszę o numer do Nialla.
-Jesteś naj naj naj przyjaciółką.
-Chyba sister directioner.
-Tak moja ty sister.
*Oczami Zayna*
-Ładne są te laski. Powiedział Harry.
-No a brunetka śliczna jest nawet mam jej numer.
-A to nie ta co na nią kawę rozlałeś.
-Tak to ona.
-A po co chcesz się z nią umówić.
-Bo chce ją bliżej poznać.
*Oczami [T.I]*
*W domu*
-Ehh wejdę na TT.
-Ok ja idę coś zjeść.
Weszłam na Twittera od kąt poszłyśmy do x-factor nasza liczba obserwujących wzrosła. Weszłam jak zawsze na konto Zayna na którym był post "Ran again" (znowu uciekłaś) to tyczyło chyba mnie.
-[T.I]. [T.P] krzyknęła na cały dom szybko wybiegłam z pokoju i pobiegłam do salonu gdzie siedziała moja przyjaciółka.
-Co?
-MÓWIĄ O TOBIE W TV.
-CO? Usiadłam koło niej na kanapie.
-Zayn Malik tydzień temu wpadł na pewną dziewczynę rozlewając na nią kawę, ta dziewczyna jest uczestniczką progamu x-factor nazywa sie [T.I] [T.N] razem ze swoją przyjaciółką wybrały się do x-factor tam powaliły jury na kolana Zayn cały czas piszę o niej na Twiterze jego ostatni posta brzmi tak "znowu uciekłaś" wiemy tylko że [T.I] i jej przyjaciółka [T.P] spotkały Harrego i Zayna [T.P] poprosiła Harrego o autograf potem zaś szybko odeszły Zayn za nimi krzyczał żeby zostały ale [T.I] nie chciała czyżby Malik się zakochał o [T.I] i [T.P] wiem tylko tyle że mają 19 lat i pochodzą z Polski.
-Nieźle.
-Nom o mnie też mówili.
-Musimy się przyzwyczaić chyba.
-Chyba tak.
-A chciałam ci powiedzieć że Zayn znów napisał na TT o mnie ale to chyba wiesz.
-No wiem zazdroszczę ci.
-Niby czego.
-Tego że Zayn się z tobie zakochał.
-To nie prawda.
-Prawda.
czwartek, 28 marca 2013
Hazza czuwa:*
Kocham was Directioner ta liczba jest piękna 69 mój bloog ma 1669 wyświetleń dzięki:**
69
Dzięki^^
Włącz to ♥
Dzięki za taką liczbę wyświetleń 1625 kocham was ale możecie zostawiać komentarzexD
Dzięki za taką liczbę wyświetleń 1625 kocham was ale możecie zostawiać komentarzexD
Rozdział 6 "beginning adventures with fame"
-Nie panikuj.
-Który mamy numer?
-2390.
-No to sobie poczekamy.
Mijały godziny a my siedziałyśmy i czekałyśmy na naszą kolej, nagle jakiś koleś do nas podszedł.
-Wy nazywacie się Directioner?
-Tak.Powiedziałam.
-Chodzie za mną. Koleś nas zaprowadził koło sceny gdzie mamy udzielić wywiadu co śpiewamy idp a potem wejść na scene.
-Jak się nazywacie. Zapytała prowadząca.
-[T.I] i [T.P] ale mówimy Directioner.
-Widze nie jesteście z tąd.
-Nie pochodzimy z Polski.
-Directioner to nie przypadkiem fanki One Direction.
-Tak my śpiewamy ich piosenki.
-Ale dlaczego akurat ich a nie nap justin bieber?
-Nie mamy nic do Justina ale po prostu bardziej lubimy 1D.
-Ok to powodzenia idzcie na scene.
Nogi mi się strasznie trzęsły.
-Jak macie na imię. Spytał jeden z jury.
-[T.I] I [T.P] ale nazywamy się Directioner.
-Ile macie lat?
-Dziewiętnaście.
-Co nam zaśpiewacie.
-One Direction More Than This.
Podali nam mikrofony i zaczełyśmy śpiewać, na koniec całą widownia wstała z krzeseł i głośni klaskali nawet jury wstali.
-Macie prawdziwy talent ja jestem na tak.
-Chcę was zobaczyć w finale tak.
-Co mogę dodać tak.
-Dziękujemy.
-OMG [T.I] to było niesamowite.
-Widzisz dobrze że cię namówiłam.
-Chodz do domu.
-Ok.
*W domu*
-Mamo jesteśmy.
-I co dostałyście się,
-Tak nawet dostałyśmy owację na stojąco.
-Ni to dobrze.
-Idziemy do pokoju.
Weszłam do pokoju a za mną [T.P]
-Za miesiąc pół finały co śpiewamy.
-Nie wiem Summer Love.
-A może I Want.
-Ok I Want.
-Nie opłaca mi się lecieć do domu.
-No to zadzwoń do mamy i powiedz że przylecisz po ciuchy i się wprowadzasz do nas, rodzice pomysleli o tobie i oddadzą ci pokój.
-Naprawde ty ich pewnie namówiłaś.
-No.
-Ej zapomniałam dzwoń do Malika.
-To ty zadzwoń.
-Nie.
-No to widzisz idz dzwoń do mamy.
-Ok.
*Pięć minut puźniej*
Siedziałam przy laptopie nagle do moje pokoju weszła [T.P]
-I co.
-Zgodziła sie pod dwona warunkami.
-Jakimi.
-Że przyjade jutro po żeczy i że mamy wygrać x-factor.
-Załatwione.
Rano [T.P] poleciała do Polski miała wrócić za 4 godziny więc poszłam do kawiarni, w kawiarni spotkałam dwie directioner które rozmawiały o tej dziewczynie na którą wpadł Zayn czyli o mnie. Gdy wracałam do domu spotkałam grupkę dziewczyn która poprosiła mnie o autrograf oczywiście dałam im go było mi strasznie miło chociaż moja kariera się dopiero zaczynała nawet nie wiedziałam nie spodziewałam się tego co nastopi później już po x-factor ale później o tym napisze, ponieważ pisze narazie o początkach mieszkania w Londynie i początkach mojej sławy.
-Który mamy numer?
-2390.
-No to sobie poczekamy.
Mijały godziny a my siedziałyśmy i czekałyśmy na naszą kolej, nagle jakiś koleś do nas podszedł.
-Wy nazywacie się Directioner?
-Tak.Powiedziałam.
-Chodzie za mną. Koleś nas zaprowadził koło sceny gdzie mamy udzielić wywiadu co śpiewamy idp a potem wejść na scene.
-Jak się nazywacie. Zapytała prowadząca.
-[T.I] i [T.P] ale mówimy Directioner.
-Widze nie jesteście z tąd.
-Nie pochodzimy z Polski.
-Directioner to nie przypadkiem fanki One Direction.
-Tak my śpiewamy ich piosenki.
-Ale dlaczego akurat ich a nie nap justin bieber?
-Nie mamy nic do Justina ale po prostu bardziej lubimy 1D.
-Ok to powodzenia idzcie na scene.
Nogi mi się strasznie trzęsły.
-Jak macie na imię. Spytał jeden z jury.
-[T.I] I [T.P] ale nazywamy się Directioner.
-Ile macie lat?
-Dziewiętnaście.
-Co nam zaśpiewacie.
-One Direction More Than This.
Podali nam mikrofony i zaczełyśmy śpiewać, na koniec całą widownia wstała z krzeseł i głośni klaskali nawet jury wstali.
-Macie prawdziwy talent ja jestem na tak.
-Chcę was zobaczyć w finale tak.
-Co mogę dodać tak.
-Dziękujemy.
-OMG [T.I] to było niesamowite.
-Widzisz dobrze że cię namówiłam.
-Chodz do domu.
-Ok.
*W domu*
-Mamo jesteśmy.
-I co dostałyście się,
-Tak nawet dostałyśmy owację na stojąco.
-Ni to dobrze.
-Idziemy do pokoju.
Weszłam do pokoju a za mną [T.P]
-Za miesiąc pół finały co śpiewamy.
-Nie wiem Summer Love.
-A może I Want.
-Ok I Want.
-Nie opłaca mi się lecieć do domu.
-No to zadzwoń do mamy i powiedz że przylecisz po ciuchy i się wprowadzasz do nas, rodzice pomysleli o tobie i oddadzą ci pokój.
-Naprawde ty ich pewnie namówiłaś.
-No.
-Ej zapomniałam dzwoń do Malika.
-To ty zadzwoń.
-Nie.
-No to widzisz idz dzwoń do mamy.
-Ok.
*Pięć minut puźniej*
Siedziałam przy laptopie nagle do moje pokoju weszła [T.P]
-I co.
-Zgodziła sie pod dwona warunkami.
-Jakimi.
-Że przyjade jutro po żeczy i że mamy wygrać x-factor.
-Załatwione.
Rano [T.P] poleciała do Polski miała wrócić za 4 godziny więc poszłam do kawiarni, w kawiarni spotkałam dwie directioner które rozmawiały o tej dziewczynie na którą wpadł Zayn czyli o mnie. Gdy wracałam do domu spotkałam grupkę dziewczyn która poprosiła mnie o autrograf oczywiście dałam im go było mi strasznie miło chociaż moja kariera się dopiero zaczynała nawet nie wiedziałam nie spodziewałam się tego co nastopi później już po x-factor ale później o tym napisze, ponieważ pisze narazie o początkach mieszkania w Londynie i początkach mojej sławy.
Rozdział 5 "x-factor"
Dziękuję mojej przyjaciółce Klaudii za czytanie mojego blooga^^ Pozdrawiam cię śliczna i powodzenia z Wojtkiem♥
Wstałyśmy rano gdzieś koło ósmej, z samego rana [T.P] namawiała mnie żebym zadzwoniła do Zayna ale nie chciałam bałam się sama nie wiem czego.
-Dobra skończ tą gadkę idziemy na spacer.
-Ok niech ci będzie.
Ubrałyśmy się i wyszłyśmy.
-Ładny ten Londyn.
-Wiem.
Stanełam na chwile.
-Co jest.
-Patrz castingi do x-factor.
-O nie ja nie umiem śpiewać.
-Umiesz umiesz idziemy?
-Chyba cie coś pogrzało.
-Nie.
-Kiedy są te castingi.
-W sobotę czyli za 2 dni.
-Ja zostaje tydzień.
-To co.
-No dobra.
-Yeahh.
-Idziemy do domu zimno jest.
-Nom.
*Dwa dni później*
Stoimy właśnie przed studiem x-factor
-To co?
-Otwieraj.
-Nie.
-Sama mnie namówiłaś.
-No dobra.
Otworzyłam dzwi moim oczom ukazała się wielka hala z tysiącem ludzi.
-Może to nie był dobry pomysł.Powidziała spanikowana [T.P]
Subskrybuj:
Posty (Atom)
/muzyka/piosenkarze/one_direction.cur
