Świstokliki

piątek, 1 marca 2013

Rozdział 2 "I did not know that London is so beautiful"

Mam prośbę zanim zaczniecie czytać rozdział drugi macie tutaj link do bloga mojej najlepszej przyjaciółki http://najlepszeimaginyoonedirection.blogspot.com/2013/02/nie-o-1d.html?showComment=1362148939849#c1013246507556865104 miłego czytania:)


-Nie płacz mam pomysł... będziemy dzwonić pisać rozmawiać na skype a jak będę mogła to przyjadę do ciebie albo ty do mnie tylko błagam nie płacz nie mogę patrzeć jak płaczesz.[T.P] wytarła łzy.
-Ok kiedy wyjeżdżacie? 
-Za 2 dni.
-Och tak mało czasu.
-Wiem ale przez dwa dni spędzimy ten czas razem.[T.P] uśmiechnęła co mnie bardzo ucieszyło.
-No to od czego zaczynamy.
-Śpisz u mnie będziemy szaleć przy Kiss You zrobimy kako zadzwonimy do kolesi z klasy i ponabijamy się oglądniemy zmierzchuś co ty na to?
-Haha ok.
-A teraz idziemy na plac zabaw.Wstałam i wyszłam z kawiarni [T.P] szła za mną,szłyśmy niecałe dwie minuty  .-[T.P] idziesz ze mną do biedronki?
-Po co?
-Po bitą.Złośliwy uśmiech pojawił się na mojej twarzy.
-To idziemy.
Weszłyśmy do biedronki i od razu ruszyłyśmy po bitą śmietanę.
-Tak tylko gdzie ona jest.Spytała [T.P]
-Poczekaj zapytam ochroniarza.Podeszłam wolnym krokiem do ochroniarza który lodówek.
-Przepraszam pana gdzie jest bita śmietana?
-Tak mi się wydaję że tam.Powiedział i wskazał palcem na półkę.
-Dziękuję.Podeszłam do półki którą wskazał ochroniarz i wzięłam dwie bite śmietany.Po udanych zakupach poszłyśmy za sklep do parku (już nie mają gdzie parku robić tylko za biedronką).Jak zawsze [T.P] upiła się bita śmietaną zresztą ja też.Sprawdziłam w telefonie która godzina.
-[T.P] chodź już późno jest ja muszę się spakować.
-Już czekaj.[T.P] podniosła się z ziemi.
Piętnaście minut później byłyśmy już w domu [T.P] poszła po swoje rzeczy dobrze że mieszka blisko.
*Wieczorem*
-[T.I].
-Hmm?
-Będę mogła do ciebie przyjechać tam do londynu?
-Oczywiście.
-A obiecaj że nie zapomnisz o mnie i nie znajdziesz sobie lepszej przyjaciółki.
-Obiecuję.
-Dobranoc [T.I].
-Dobranoc [T.P].
*Dzień wyjazdu*
Jem właśnie śniadanie z [T.P] między nami jest niezręczna cisza przerywa ją moja mama.
-[T.P] kochanie spakowałaś wszystko?
-Tak ale mamo nie zabieramy mebli?
-Nie tam są nowe meble.
-Aha o której jedziemy na lotnisko?
-Za trzy godziny.Mama wyszła z kuchni.
-To co robimy przez te trzy godziny?
-Morze obejrzymy niemożliwe?
-Ok. Poszłyśmy to mojego pokoju.
Te trzy godziny minęły nam szybko.
-Kochanie chodź jedziemy.Powiedziała moja mama wchodząc do pokoju.
-Ok zaraz przyjdę tylko wezmę walizki.I mama wyszła z pokoju.
-Nie chcę się już rozstawać.
-Ja też ale przyjadę na pewno tylko nie wiem kiedy.
-Już tęsknie.
-Ja też.Przytuliłam się do niej.
-Muszę wziąć walizki.Powiedziałam odrywając się od [T.P].Wzięłam wszystkie walizki które stały koło drzwi mojego pokoju.
-Odprowadzisz mnie do samochodu?
-Jasne.Po jej policzku spłynęła łza,wyszłyśmy z domu tata wziął moje walizki do auta.
-No to już czas się pożegnać. Mówiąc te słowa łza spłynęła mi po policzku potem druga trzecia łzy płynęły mi jak wodospad.
-Nie chcę będę strasznie tęsknić.Przytuliłam się do niej.
-Ja też.
-No to pa.
-Nie pa tylko do zobaczenia niedługo.Oderwałam się od niej.
-Ok do zobaczenia niedługo.Jeszcze raz się do niej przytuliłam i weszłam do auta,posłałam jej buziaka na drogę i odjechaliśmy ostatnie co widziałam to twarz zapłakanej [T.P] ponieważ zasnęłam. Tata obudził mnie we Wrocławiu na lotnisku.
*Dwie godziny później*
-Kochanie zaraz londujemy.


Strasznie szybko myślałam że dłużej nam to zajmie.Gdy wysiedliśmy z samolotu wieliśmy taxi.Patrzałam przez okno i podziwiałam Londyn sorki jak to mówią Anglicy London tu już nie jestem Polką,Londyn jest taki piekny wiedziałam że mają tu różne zabytki ale to co ja widzę przez okno to nie tylko zabytki trawa jest zielona nie tak jak w Polsce.


Taxi zatrzymała

się pod wielkim białym domem,
wysiadłam z auta i zaniemówiłam z wrażenia.
-To nasz dom?

-Tak wejdź do środka. Otworzyłam drzwi w środku był jeszcze ładniejszy. Weszłam do środka weszłam na górę i zobaczyłam fioletowe drzwi i zobaczyłam cały pokój...

















2 komentarze:

/muzyka/piosenkarze/one_direction.cur

Obserwatorzy